Heino Deckert

5,6
16 ocen pracy producenta
8 filmów
2 filmy
2 filmy
1 film
1 serial
Online
Szesnastoletnia Kurdyjka, ucieka z rodziną z Iraku i trafia na polsko-białoruską granicę, gdzie traci matkę i musi szybko dorosnąć, by zaopiekować się rodziną. W obozie dla uchodźców zmaga się z traumą, marząc o studiach prawniczych.
FILM

Vika!

2023
Online
Vika, charyzmatyczna 84-letnia DJ i prawdziwa gwiazda warszawskiej sceny klubowej, inspiruje innych do życia pełnią życia.
Online
Online
Spojrzenie na dziesięciolecia wojskowej okupacji Strefy Gazy i terytorium Zachodniego Brzegu.
Online
Uznany niemiecki reżyser i dramaturg, urodzony oraz wychowany w NRD, Thomas Heise, w eseju filmowym pokazuje nam dzieje swojej rodziny. Poprzez umiejętne połączenie tego, co osobiste z tym, co historyczne, oglądamy równocześnie historię Niemiec XX wieku. Film jest rodzajem medytacji nad upływającym czasem i dziejami kilku generacji niemieckich intelektualistów. W końcowej części filmu docieramy do czasów obalenia muru berlińskiego. Zadajemy sobie dręczące pytanie: jaką ta historia zwiastuje przyszłość. Heise, poprzez listy i pamiętniki rodzinne (ojciec był akademikiem w NRD, a dziadek krytykiem literackim), wspomina swoje żydowskie korzenie oraz doświadczenie przez jego przodków antysemityzmu w czasach nazizmu oraz w NRD. Pozbawiony uczuć, chłodny głos reżysera czytający dokumenty rodzinne i urzędowe robi piorunujące wrażenie w zestawieniu z monochromatycznymi obrazami przestrzeni – porzuconych budynków czy linii kolejowych. W długim ujęciu obserwujemy dokument urzędowy – listę Żydów przeznaczonych do wywózki z Berlina dzień po dniu w 1940 roku – podczas gdy Heise czyta korespondencję rodzinną, która staje się z biegiem czasu coraz bardziej dramatyczna. Momentami film można odbierać podobnie jak "Shoah" Claude’a Lanzmanna, ale w tym wypadku nie widzimy ludzi i ich twarzy, tylko wymowne tło tamtych wydarzeń: przedmioty i dokumenty z nimi związane. Odczytywane listy uzmysławiają tragizm tych historii, ale i poczucie humoru ich bohaterów. "Nie bądź tak tragiczny, nie bądź tak cholernie niemiecki" – pisze babcia do dziadka reżysera. On sam pokazuje nam resztki dziejów rodzinny, pozwalających odczuć ówczesną niepewność przyszłości i odzwierciedlających historię Niemiec.
Online
Opowieść o młodym Szwajcarze, który zgubił się w mrocznym i brutalnym świecie.
FILM

Condition

2012
Online
W 2011 roku papież "Benedykt XVI" odwiedził Niemcy. Jeśli wierzyć prasie, cały kraj ogarnęła papieska mania. Jednym z jego przystanków był Erfurt. Podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty w rodzinnych Niemczech jako głowa Państwa Watykańskiego i przywódca Kościoła katolickiego, wszystkie oficjalne media koncentrują się na tym wyjątkowym wydarzeniu. W filmie Thomasa Heise nie zobaczymy jednak żadnych oficjalnych zdjęć. Widzimy za to, jak funkcjonuje machina państwowej kontroli.
Online
Alegoryczny film przedstawiający życie dzikich królików między murami podzielonego Berlina.
FILM

Mój brat

2005
Online
Bohaterami filmu "Mój brat" są - reżyser Thomas Heise i jego brat Andreas. Andreas jest kucharzem. Mieszka we Francji, w domku gościnnym swoich przyjaciół Michy i Yvonne, prowadzi ustabilizowane życie, chociaż wcale się tego nie spodziewał. Sytuacja nie jest jednak typowa. Przyjaciel Andreasa - Micha - przez lata prowadził podwójne życie. Był agentem Stasi, donosił między innymi na Andreasa. Film jest intymnym zapisem rozmowy braci, dwóch bardzo bliskich sobie osób, które o pewnych sprawach - zarówno osobistych jak i polityczno-społecznych - nigdy nie rozmawiały. Czy Thomas zrozumie Andreasa? Czy Andreas rozumie Michę? "Mój brat" to niebanalny film o tym, w jak bardzo różny sposób ludzie radzą i nie radzą sobie z ciężarem przeszłości.
FILM

Landscape

2003
Online
Długie ujęcia Rosji z przełomu wieków: drżący w upale rosyjski pejzaż z piaszczystą drogą i cerkwią zagubioną na horyzoncie. Postsowiecka entropia: ruiny dworku z drewnianymi przybudówkami, opuszczone domy, odrapany tynk, pochylone płoty, zagubiona wieś zakopana w śniegu. Kosmos rosyjskiej prowincji sprzed epoki putinowskiego boomu gospodarczego, pozbawionej reklam, jakichkolwiek oznak kulejącej nowoczesności - świat na rubieżach epoki konsumpcji, pełen odstręczającej, wsobnej, o nic niepytającej brzydoty. Kamera bez ustanku, panoramując z lewa na prawo "czyta" świat. W pewnym momencie natrafia na tłumek oczekujący na spóźniający się autobus. Film jest wyrafinowaną formalnie relacją ze świata ludzi wyrzuconych poza czas przez wielkie społeczne przemiany. Podsłuchane, urywane rozmowy układają się w poruszający obraz rzeczywistości pozbawionej nadziei, przesiąkniętej alkoholem i rodzinnymi dramatami, pełnej lęku i chorób. To świat okrojony do najbliższej rodziny i najbanalniejszych sytuacji. Czasem tylko pobrzmiewają w nim odpryski globalnych wydarzeń, jak oczekiwanie z nadzieją inwazji Chińczyków, czy utyskiwanie na wojnę w Czeczenii. Wszystko to opowiadane jest z rosyjską pozą: mieszaniną nonszalancji i dławiącego za gardło poczucia beznadziei. Kontemplując to wnikliwe studium zmęczonych twarzy i głosów, nie sposób nie przyznać racji Wiktorowi Jerofiejewowi, który za rosyjską filozofię narodową uznał "nachuizm" - "bierny opór, sabotaż, hamujący życie do samego końca. Nachuizm to ideologia zdeptanych iluzji". Tyle bohaterowie - jednak Łoźnica za sprawą wyrafinowanej formy zgrabnie wymyka się pułapkom jałowego załamywania rąk nad skarlałym światem. Dzięki bezustannemu ruchowi kamery tworzy zbawienny dystans między widzami a światem przedstawionym. Autorskim, wywiedzionym z filmowej awangardy gestem ratuje nas przed ugrzęźnięciem w zbitej masie, tratującej się w drzwiach upragnionego zawsze-za-małego autobusu.
Online
Coroczne wakacje nad Morzem Czarnym to dla mieszkańców krajów byłego ZSRR coś, bez czego nie mogą sobie wyobrazić życia. Po aneksji Krymu większość przeciętnych Rosjan była szczerze zdziwiona tym, że ktokolwiek mógł traktować półwysep jako przynależny Ukrainie - wszak od dziesiątek lat było to „ich” miejsce letniej kanikuły.  Film jest zapisem sennego, letniego czasu spędzonego na dzikim campingu wśród tysięcy turystów. Daleko im do „Nowych Ruskich” dokazujących na Lazurowym Wybrzeżu, czy klasy średniej jeżdżącej (do niedawna) do Turcji. To prawdziwy postsowiecki lud - w rozsypujących się samochodach, zetlałych namiotach powiązanych sznurkami - spragniony prostych, proletariackich rozrywek. Nadmorska rzeczywistość ma ich w nadmiarze - oszukańcze konkursy dla siłaczy, zdjęcia z wielbłądem, wężem i małpą w jednym - pod warunkiem, że właściciel trzódki właśnie nie poszedł „w zapoj” - potańcówki dla starych i młodych, żywcem wyjęty z filmów Felliniego, popisujący się cyrkowymi sztuczkami karzeł…