Maria zaczyna romans z Sigmundem, który szybko staje się poważnym związkiem. W codzienności patchworkowej rodziny narastają emocje, niewyrażone uczucia i sprzeczne potrzeby, aż w końcu dochodzi do emocjonalnej eksplozji.
Nastolatka zakochuje się w nauczycielce, a swoje uczucia postanawia spisać. Jej notatki odnajdują mama i babcia, co zmusza je do refleksji nad własnym życiem miłosnym.
Ida studiuje na Uniwersytecie w Oslo, gdzie panicznie obawia się ataku terrorystycznego. Gdy poznaje samotnika Aksela, jest przekonana, że ten planuje atak. Ida musi teraz przejąć kontrolę.
Już pierwsza scena filmu jak w soczewce skupia jego główny temat: kryzys męskości. Reporterka i operatorka nagrywają starszego reżysera Pettera, który kręci film o narodowym herosie Fridtjofie Nansenie. Mężczyzna wspomina, że w "jego czasach" kobiety rzadko stawały za kamerą. Gdy obok wybuchają fajerwerki, Petter kuca i chowa się lękliwie za murkiem. Szowinista? Tchórz? Hipokryta? Te pytania będą nam towarzyszyły wraz z rozwojem tej historii, jednej z trzech przeplatających się w ciągu jednego dnia we współczesnym Oslo. Bohaterami pozostałych są osamotniony w rodzinie i szkole Erik oraz Harald, pozbawiony właśnie zasiłku dla bezrobotnych. Obaj reagują na utratę kontroli narastającą frustracją i wybuchami agresji. Przyczyn szukają jednak na zewnątrz: w parytetach wywalczonych przez kobiety czy wrogim systemie społecznym. Debiutująca w pełnym metrażu reżyserka – niczym Haneke – uważnie podpatruje drobne gesty i sytuacje, w czym pomaga jej precyzyjny scenariusz.
Tiril i Olivera czeka kolejne wyzwanie: czas zmierzyć się ze starożytną klątwą faraona. Czy pomysłowym śledczym uda się rozwikłać zagadkę wypadków w muzeum przed otwarciem nowej wystawy?