Hunter był niezle powalonym typem:) świadczą o tym dwa filmy które powstały o nim za jego życia "Where the Buffalo Roam","Fear and Loathing in Las Vegas" i trzeci który powstaje po jego śmierci "The Rum Diary"
Ja osobiście uwielbiam tego faceta!!! :D
Po części był raczej zdrowy skoro pozostawił po sobie ten list:
„Nigdy więcej gier. Koniec z bombami. Koniec z chodzeniem. Koniec z zabawą. Koniec z pływaniem. 67. To 17 lat po 50-tce. 17 więcej niż potrzebowałem lub chciałem. Nuda. Zawsze jestem wredny. Żadnej zabawy - dla nikogo. 67. Stajesz się chciwy. Zachowuj się jak na swój wiek przystało. Spokojnie - to nie będzie bolało."