W historii europejskiego kina gatunkowego lat 70. niewiele jest postaci tak tajemniczych i efemerycznych jak Jane Garret. Ta czarnoskóra aktorka zapisała się w pamięci fanów niszowych produkcji wyłącznie dzięki jednej, niezwykle wyrazistej roli w kultowym włoskim horrorze medycznym z nurtu giallo pod tytułem „Zimnokrwista bestia” (1971), znanym na świecie również jako Slaughter Hotel lub Asylum Erotica. Reżyserowany przez mistrza brutalnego kina kryminalnego Fernando Di Leo film, stał się jedynym udokumentowanym śladem jej obecności w przemyśle filmowym. Choć informacje biograficzne dotyczące jej pochodzenia, daty urodzenia czy dalszych losów pozostają całkowitą zagadką dla historyków kina, to kulisy jej jedynego występu na ekranie obfitowały w śmiałe i kontrowersyjne jak na tamte czasy wątki intymne.
Na planie „Zimnokrwistej bestii” aktorka wcieliła się w postać Mary – jednej z pięknych pacjentek luksusowego, acz odizolowanego sanatorium dla kobiet zmagających się z różnymi problemami psychicznymi i natury intymnej. Postać grana przez Jane Garret była kluczowym elementem najbardziej kontrowersyjnej, a zarazem legendarnej sekwencji filmu. Wraz ze szwajcarską aktorką Monicą Strebel stworzyły na ekranie śmiały, potajemny duet lesbijski. Ich wspólne intymne sceny nagości, realizowane w dusznej atmosferze strachu przed krążącym po korytarzach zamaskowanym mordercą, zdefiniowały ten film jako sztandarowe dzieło włoskiej sekisploatacji.
Praca na planie u boku nieprzewidywalnego Klausa Kinskiego, który wcielał się w rolę dyrektora placówki, oraz gwiazd takich jak Rosalba Neri i Margaret Lee, wymagała od debiutantki ogromnej odwagi i przełamywania barier obyczajowych. Choć krytycy filmowi oceniali produkcję jako przesiąkniętą epatowaniem erotyką, rola Mary zapisała się w historii kina grozy ze względu na swój tragiczny finał. W pamiętnej scenie intymne chwile bohaterki zostają brutalnie przerwane przez zamaskowanego psychopatę, który uśmierca ją za pomocą średniowiecznej kuszy. Po premierze w 1971 roku Jane Garret, mimo magnetycznej obecności na ekranie i udziału w szeroko komentowanych scenach erotycznych, nigdy więcej nie pojawiła się w żadnej innej produkcji, na zawsze znikając z radaru mediów i pozostawiając po sobie status jednej z najbardziej enigmatycznych aktorek swojej ery.