Lumir wraca z mężem do matki - legendarnej aktorki, która zaniedbywała ją w dzieciństwie. Spotkanie po latach zamieni się w konfrontację, w trakcie której miłość zderzy się z tajonymi urazami, a prawda wreszcie ujrzy światło dzienne.
Dwa lata temu Bruno Dumont zrealizował eksperymentalny musical historyczny "Jeannette. Dzieciństwo Joanny d’Arc". Teraz znany z prowokatorskiego usposobienia i ateistycznego światopoglądu reżyser nakręcił kolejną autorską odsłonę żywota świętej Kościoła katolickiego oraz patronki Francji. W "Jeanne", która zadebiutowała na tegorocznym festiwalu w Cannes, pokazuje bohaterkę w boju - w męskim otoczeniu przekonanych o swojej racji notabli, na polu bitwy i w trakcie niesprawiedliwego procesu o herezję. Historia Dziewicy Orleańskiej jest powszechnie znana, rodakom reżysera w szczególności, Dumont pozwala więc sobie na wiele - ogranicza akcję, piętrzy dialogi, informacje podaje w umowny sposób. Kontynuuje drogę obraną przy okazji "Martwych wód" - nie liczą się logika czy pozory realizmu, ważne są postaci i interakcje między nimi. W "Jeannette..." w ironiczny sposób dotykał kwestii odradzania się religijnych fanatyzmów. W "Jeanne", zgodnie z duchem czasów, skupia się na ukazaniu statusu kobiety, która zarówno w XV, jak i XXI wieku musi mierzyć się z protekcjonalnym traktowaniem przez mężczyzn i udowadniać swoją wartość. Nawet jeśli - jak w przypadku Joanny d’Arc – ma wsparcie boskich instancji.
Baaba łapie kieszonkowców na paryskich ulicach. Gdy ginie jego przyjaciel prowadzący sprawę przemytu narkotyków, policjant podróżuje do Miami, by złapać mordercę.
Choć wczesne lata koszmaru libańskiej wojny domowej mogą wydać się dziwnym tłem dla historii o dojrzewaniu, pełnometrażowy debiut Ziada Doueiri'ego to urzekająca, romantyczna, a chwilami nawet zabawna opowieść autobiograficzna. Tarek i Omar są kolegami - mają po kilkanaście lat, obaj są muzułmanami, ale chodzą do katolickiej szkoły we wschodnim Bejrucie, w której uwielbiają wspólnie rozrabiać. Kiedy pewnego razu Tarek wyrzucony zostaje z klasy, widzi jak zamaskowani strzelcy masakrują trzydziestu pasażerów palestyńskiego autobusu. Od tego aktu przemocy weźmie swój początek cała wojna. Choć na początku Tarek odczuwa rozpacz, szybko wraca do swoich młodzieńczych zabaw. Następnego dnia jego szkoła zostaje zamknięta, a swobodny przepływ mieszkańców pomiędzy wschodnim a zachodnim Bejrutem wstrzymany.