Jako Aktorka drugiego planu jest dla mnie mistrzynią ;d. Co jakiś film oglądam, to zawsze mi się mi go jakoś ubarwić. Ta rodzinka Cusacków zawsze mi poprawia humor. Nieważne czy John, czy Joan.
Oglądając zwiastun do Nostali anioła, a będąc w trakcie wyznan zakupoholiczki zauważyłam, że są do siebie niesamowiecie podobne, jak matka i corka. Ciekawe.
Wolę jej najsławniejszego braciszka, ale ona jest tak niesamowicie sympatyczna, że też ją lubię. Widziałam z nią chyba tylko 'Zabijanie na śniadanie' i to wystarczyło żeby się przekonać..
zaskoczyla mnie rola czarnego charakteru, niby niewinnego, czyli Cheryl Lang z Arlington Road - t.........ka - nie powiedziałem w całości tego słowa, bo to by wykryło sąd filmu.
Jak dla mnie najszczersza z aktorek komediowych (a moze to po prostu nastepna rola, co tam nieważne). Jej smiech jest tak zaraźliwy, że właściwie mogłaby nic nie mówić.
Zagrała "gościnnie" w Homecoming", ale tego występu nie ma już w normalnym spisie ról. O co tu chodzi? Teraz podzielili na obsadę i obsadę gościnną. Jak się spojrzy, to niektórzy aktorzy gościnni grali w sześciu odcinkach, a "zwykli" tylko w czterech...Jaki to ma sens?