Bardzo fajnie zagrała w serialu ,,Anna German". Największy popis dała w 8 odcinku . Boję się tylko ,że będzie jej teraz bardzo trudno grać inne role . Może to śmieszne ,ale to co teraz się dzieje w Polsce z powodu tego serialu (Który jest świetny) przypomina mi trochę to co działo się na świecie po ,,Titanicu". A Pani Joanna Moro to naprawdę diament aktorski ,już nawet troszkę oszlifowany . Oby poszła w ślady Kate Winslet ,bo ma ku temu predyspozycję . Bardzo bym chciała zobaczyć Panią Joanne Moro w roli takiej komediowej , ciekawi mnie jak by sobie poradziła .
Ona sobie poradzi. Jeżeli w "Związku Radzieckim" :) działo się to samo co u nas po emisji AG to pewnie tam dostanie angaż w jakichś filmach czy serialach bo świetnie mówi w ich języku. Skojarzył mi się przypadek Natalii Oreiro, która była ulubienicą Rosjan a nie miała nic z nimi wspólnego raczej.
Myśli Pan ? Zatem trzymam kciuki za Panią Moro ; ) Oby poszła w swiat filmu i aktorstwo , bo nagranie płyty AG moim zdaniem było by błędem ; ) Ludzie by już zawsze ja kojarzyli z serialem AG . A szkoda by było mi , gdyby się zmarnowała ;).Życzę jej kariery takiej jak ma Kate Winslet ; )
Ona ma zamiar nagrac płyte z piosenkami AG? To by było zupełnie nie trafione, oryginału i tak nie przegoni i faktycznie mogłaby wtedy byc zbyt mocno kojarzona z odtwórczynią tylko tej jednej postaci- a byłoby szkoda. :D
Jeśli doszło by do nagrania płyty , to był by to koniec jej kariery aktorskiej .Takie są fakty . ; ) A Pani Anna German miała taki rzadko spotykany głos jak Freddie Mercury , więc śpiewanie jej piosenek jest na maxa ryzykowne ;) Ale zobaczymy jak to będzie z Panią Moro . Oby poszła w aktorstwo . ;) Miło się z Panem dyskutuje ;) Pozdrawiam ;)
Porównanie German do Mercury'ego to wielka pomyłka i grube nadużycie!
German śpiewała dobrze głównie w górnych rejestrach, miała wysoki głos, w tzw. "dołach" jej głos brzmiał poprawnie lecz nudno.
Głos Freddiego osiągał 4 oktawy, jego głosem był baryton lecz na "co dzień" śpiewał tenorem, potrafił też
śpiewać falsetem - jego możliwości wokalne były niczym nieskrępowane.
Podobnie artystyczne dokonania - nie chodzi o to, że jest znany na całym świecie, ale o to, że był twórcą bezkompromisowym, który nigdy
nie bał się eksperymentować, a jego repertuar sięga do wielu źródeł inspiracji, przez co tworzył w różnych stylistykach z powodzeniem.
Dlatego takie porównanie jest jak kulą w płot, bo ujmuje Mercury'emu, który miał nieporównywalnie większe możliwości wokalne.
Co do p. Moro - ona już nie schodzi ze "ścianek", posmakowała bycia celebrytką, w dobre aktorstwo na pewno nie pójdzie - raz, że jest odrobinę
za stara na osiągnięcie wielkiego sukcesu, po drugie obok reklamy Knopersa i roli w German z niczego znana nie jest :-/...
Wiem ,że są to dwa inne głosy ;) Ale w tym porównaniu miałam na myśli raczej to , jak rzadko można spotkać oba te głosy ludzi . A jeśli chodzi ,o Panią Moro to nie uważam ,że jest za stara . I z całym szacunkiem ,ale środowisko filmowe jest tak zamknięte , że dobrze ,iż wg się przebiła .
Nie przesadzałabym z tym zamknięciem. Polacy mają tendencję to narzekania, że środowiska, do których pretenduje wiele osób z racji na ich prestiżowość, są zamknięte. Mówi się tak
o środowisku lekarskim, prawniczym czy aktorskim ale nie wiele ma to wspólnego z prawdą. Łatwiej zwalać winę na rzekome zamknięcie, brak koneksji niż na własne niedostatki.
O przebiciu będzie mowa jeśli zanotuje pasmo wymiernych sukcesów i zrobi coś ponad przeciętnego... Wg mnie jak na prawie 30 lat ma bardzo wąską filmografię i raczej nie wróży to pomyślnie.
Z całym szacunkiem ,ale środowisko filmowe jest zamknięte . Bo jak wytłumaczyć fakt ,że np. Pan Piotr Adamczyk na ostatnie pięć lat pracy zagrał aż w 15 filmach , z czego 10 znalazło swoją premierę na ekranie kinowym . Albo Pan Szyc w ciągu ostatnich pięciu lat zagrał w 22 filmach , z czego 11 znalazło swoją premierę filmową . Żeby nie było ,że sami faceci np. Pani Sonia Bohosiewicz przez ostatnie pięć lat aż 15 filmów , z czego 10 premiera kinowa . Nie twierdzę ,że ci aktorzy , których wymieniłam są złymi aktorami , bo to nieprawda są dobrymi aktorami . Tylko ile ich można oglądać ? Czemu nie zatrudnia się młodych aktorów ? To nie możliwe ,żeby na ok. 38 544 513 mieszkańców Polski nie było ,ani jednego dobrego artysty tego samego pokroju . A Pani Moro dla mnie już się przebiła ,bo zrobiła coś wartościowego ,coś dobrego . Gdyby nie ten serial nawet bym nie wiedziała ,że Polska miała kiedyś tak wybitną piosenkarkę ,jak Pani Anna German . I może w Polsce P.Moro będzie miała ciężko ,ale w Rosyjskim kinie ma duże szansę . I myślę ,że aktorstwo to taki zawód , do którego nigdy nie można być za starym . Co do środowiska lekarskiego i prawniczego to nie mam o nich zielonego pojęcia . Pozdrawiam ;)
Na tym nie polega zamknięcie środowiska. Zamknięte byłby, gdyby uniemożliwiano młodym adeptom możliwość nauki i rozwoju zawodowego, a tak nie jest.
To o czym wspominasz to moda na tzw. gorące nazwiska, jest na nie popyt i już. Póki widzom kina komercyjnego nie opatrzą się te twarze będą oni nie do zastąpienia, dlatego że świetnie się na nich zarabia. Bohosiewicz czy Szyc zaczynali w dobrych filmach - ambitnym, niszowym kinie (np. "Południe północ" [Szyc], czy "Rezerwat" [Bohosiewicz]), a że zachłysnęli się sukcesem to tylko źle świadczy o nich jako o artystach.
Dużo ostatnio pojawiło się nowych nazwisk np. Kuba Gierszał, Mateusz Kościukiewicz, Paweł Szajda, Julia Kijowska - wszyscy oni są spoza środowiska, grają w nietuzinkowych projektach, co więcej są młodsi od Moro i mają za sobą już znaczące role na dużym ekranie.
Dla mnie Joanna Moro niestety zbyt szybko przeżywa zachłyśnięcie się popularnością, a wspomniane tu nagrywanie płyty, obleganie programów telewizyjnych i nagłe nagminne pozowanie dla reporterów na ściankach świadczy o tym, że podobnie jak Szyc rozumie pojęcie "swoich pięciu minut".
Cóż Warszawka wciąga :-/
Co będzie dalej czas pokaże,
również pozdrawiam :).
A tu ma Pani rację , że wykształcić w zawodzie aktora jest łatwo . Tylko denerwuje mnie to , że potem ci młodzi ludzie nie mają pracy . A co do Pani Moro to też uważam , że płyty nie powinna nagrywać.A Jakuba Gierszały tata jest reżyserem , ale to nic nie zmienia , bo jest młody i genialny . Mi najbardziej do gustu z tych młodych aktorów przypadła gra Joanny Kulig ;)
O to ciekawostka z Gierszałem - nie wiedziałam ale dobrze wiedzieć :D.
Z pracą w Polsce niestety krucho nie tylko po aktorstwie, ale po wszelkich humanistycznych naukach.
Nie. Z tego co kojarzę mówiła, że chciałaby kiedyś nagrać płytę, ale nie poświęconą tylko Annie German (chociaż mówiła, że nie wyklucza, że będą na niej niektóre Jej piosenki) mówiła, że boi się zaszufladkowania i że będzie kojarzona tylko z Anną German
I dobrze, ja słyszałem u Wojewódzkiego, że chciała samodzielnie wykonywac piosenki AG w serialu, bo potrafi śpiewac. Na jej profilu na fb jest odnośnik do filmiku w youtube, na którym to wykonuje jeden utwór właśnie AG.
Cytuję za czasopismem "Kobieta i życie ",maj 2013
..." Właśnie nagrywasz płytę z jej ( German ) .Powiedz ,co Cię do tego skłoniło "
J.M. : To pomysł polskiego wydawnictwa.Sama bym się na to nie odważyła.Wiem,że Annie german nie dorównam,więc muszę znaleźć swój pomysł na jej utwory.Boję się "
A ten wywiad potwierdza nagrywanie płyty - http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,127222,13789996,Joanna_Moro___Nie_drecza_mnie _koszmary__ze_jestem.html
To będzie błąd . Powinna wziąć przykład z innych aktorek ,które miały podobnie wielkie role i się nie zaszlufladkowały . Świetnym przykładem jest moją ulubiona aktorka Kate Winslet . Mam nadzieje ,że wybierze karieire aktorską . ;)