Po tym filmie powinien zostać bardziej doceniony w Hollywood. Po pierwsze za wyreżyserowanie takiego filmu, poza tym dawno nie widziałem tak przekonywującej roli.Idealnie wczuł się w postać która z jednej strony budzi lęk,by za chwilę zacząć jej współczuć i zastanawiać się nad podziałem dobra i zła.
Szczerze polecam!
Jeśli ktoś z Hollywood kiedykolwiek nakręci przygody Thorgala Aegirssona to wydaje mi się, że właśnie Edgerton powinien zagrać rolę główną. Pasuje mi do tej roli jak ulał. Chociaż życzyłbym sobie, by za dużą kasę nakręcili ów film jednak Europejczycy.
ps. I jeszcze by historia opowiadała o przygodach w Krainie...