Menadżer prowincjonalnego chilijskiego klubu piłkarskiego staje na czele reprezentacji narodowej. Równocześnie pomaga FBI w rozpracowaniu siatki korupcyjnej w południowoamerykańskiej piłce nożnej.
Starszy dozorca kostnicy znajduje ciało zabitej uczestniczki protestu. Mężczyzna wyrusza w niezwykłą podróż, by godnie pochować młodą kobietę zanim zjawi się milicja.
Martín jest singlem zbliżającym się do czterdziestki, który dostaje – zdawać by się mogło – wymarzoną pracę. Jego daleki kuzyn Bruno wyjeżdża wraz z żoną i córką do Paryża, więc Martín ma zamieszkać w ich dużym, wygodnym domu i zaopiekować się kotem zwanym Missisipi. Sprawy komplikują się, gdy zwierzę ucieka. W trakcie poszukiwań Martín poznaje samotną matkę Pachi, z którą nawiązuje romans. Dla niej przyjmuje też nową tożsamość, wykorzystując do tego dom i życie swojego krewnego. Pytanie tylko, jak długo uda mu się utrzymać tę fikcję. I czy w ogóle tytułowe życie rodzinne jest czymś, czego mu brakuje, czy raczej czego szczerze nienawidzi.