Aktor wcielil sie w zlozona postac Sledge'a - chyba najbardziej dynamicznego bohatera miniserialu. Wedlug mnie znakomicie pokazal metamorfoze szczegolnie wewnetrzna, psychiczna tej postaci.
Pamiętam fajną role Josepha z Jurassic Parku, niestety w dwójce pojawił się tylko na chwilę. Może jak nakręcą czwórkę lub piątkę to znów pojawi sie tym razem jako student paleontologii lub ekspert od dinozaurów?
Nie wiem czemu, ale widzę go w roli Harolda Lloyda. Ma w sobie coś takiego, że tylko dołożyć rogowe okularki i słomkowy kapelusz - bo taki uśmieszek i nerwowe zagranie ma - i pasowałby do Harolda w młodości. Ok, Joe też już jest po 40, ale lepszy on, niż Malek do Bustera Keatona. ;)
"Wyprawa po Życie" to piękny i wruszający film spodobała mi się jego rola w tym filmie umierającego chłopca na aids świetnie zagrał w tym filmie polecam film
Kto by pomyślał, Joseph jest genialny jako John Deacon, równie skromny, schowany za kompanami, o tym co myśli/czuje mówią jedynie gesty mimiczne, ale jak zariffuje na gitarze "another one bites too dust", dostaje się gęsiej skórki!