Dwie skrajnie różne osoby... Dwa skrajne różne pomysły na życie. Tytułowa Nodame to wiecznie bujająca w obłokach roztrzepana bałaganiara, której na każdym kroku towarzyszy totalny chaos i dezorganizacja. Z drugiej strony, drzemie w niej wybitnie utalentowana pianistka, wydobywająca z muzyki klasycznej esencję piękna i lekkości. I gdy wydawałoby się, że już nic nie zakłóci jej jak dotąd beztroskiej egzystencji, pojawia się niezwykle ambitny i szalenie przystojny wirtuoz. Pochodzi on ze znamienitej, muzykalnej rodziny i w przeciwieństwie do Nody ma całkowicie sprecyzowane plany na przyszłość, które uparcie stara się zrealizować. Lecz w pewnym momencie ten jakże uporządkowany świat Chiakiego powoli zaczyna się walić, lekcje muzyczne przestają sprawiać mu przyjemność, gdyż zaślepia go wizja spełnienia upragnionego marzenia. Na dodatek porzuca go dziewczyna, a on sam postanwia odpuścić grę na pianinie i poświęcić się dyrygowaniu. Przypadek sprawia, że trafia na niezwykłego nauczyciela, który proponuje mu, by zagrał wraz z pewną wybitną uczennicą. Nie wie jednak, iż pod wpływem tej uroczej dziewczyny przeżyje największą przemianę w swym uporządkowanym życiu. Wszak wiadomo, że miłość nie tylko uskrzydla, lecz również rządzi się swymi pokrętnymi prawami...
Gdy gitarzystka dziewczęcego zespołu rani się w palec na kilka dni przed szkolnym festiwalem, a wokalistka odchodzi, pozostałe członkinie grupy, Kei, Kyoko i Nozomi stają w trudnej sytuacji. Wydaje się, że nie mają innego wyjścia jak porzucić myśl o rywalizacji. Chęć udziału w konkursie jest jednak silniejsza niż cokolwiek innego, nawet niż wstyd z ewentualnego złego występu. Decydują się przyjąć jedyną dziewczynę chętną do odegrania roli wokalistki. Jest nią Son, Koreanka, która nigdy nie śpiewała, a co gorsza ledwo mówi w języku japońskim.