Opowieść Tylera Perry’ego o zakazanej miłości i dramacie rodzinnym wydobywa na światło dzienne 40 lat tajemnic i kłamstw przy dźwiękach bluesa z Głębokiego Południa.
Wanda Maximoff i Vision wiodą idealne życie w domu na przedmieściach, jednak z czasem zaczynają podejrzewać, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje.
W swoim debiutanckim filmie Reinaldo Marcus Green obrazuje mechanizm tego, jakie konsekwencje dla całej społeczności może mieć pojedynczy akt przemocy. Staje się nim śmierć czarnoskórego mężczyzny zastrzelonego przez policjanta podczas rutynowej kontroli na Brooklynie. Najbliżej tego tragicznego wydarzenia był Manny, który zarejestrował je na swoim telefonie. Szybko okazuje się, że nagranie obrazujące brutalność oraz dyskryminację rasową ze strony przedstawicieli władzy może sprowadzić na bohatera, jak i jego rodzinę, kłopoty. Pracę policji, niebezpiecznie zahaczającą o korupcję i zmowę milczenia, od podszewki zna bohater drugiego segmentu filmu, którym jest czarnoskóry oficer NYPD Dennis. Lojalność wobec pracodawcy, ale i wiara w sprawiedliwość notorycznie wystawiane zostają na próbę poprzez wspomniane rutynowe kontrole, jakim ze względu na swój kolor skóry co chwilę jest poddawany. Wydarzenie, wokół którego koncentruje się film, przelewa czarę goryczy. Podobnie jak w przypadku trzeciego z bohaterów, nastoletniego Zyricka, stojącego u progu dużej sportowej kariery. Każdy z protagonistów "Monsters and Men" ma wiele do stracenia. Każdy zmaga się z moralnym dylematem, próbując odpowiedzieć sobie na pytanie, kim tak naprawdę jest.
Rachel codziennie podróżuje do pracy tą samą trasą kolejową, obserwując przydrożne domy. Gdy mieszkanka jednego z nich znika, kobieta postanawia zeznać, co widziała.