Lee ..nie potrafię pojąć ,że masz 87 lat!!!!dla mnie będziesz zawsze tą wspaniałą Milfą z lat 70-tych...wstyd się przyznać iż "Shampoo" nie widziałem jeszcze!
I do tego są spekulacje że pani Grant podobno urodziła się w 1925, ale "odmładzała" swój wiek zgodnie z ówczesnymi standardami Hollywood (podobnie jak u nas np. Krystyna Feldman).
I nadal jest wśród nas. Wow. Oby jak najdłużej... A wydawało mi się że oprócz Clinta Eastwooda nie ma w świecie kina nikogo starszego....