I do tego są spekulacje że pani Grant podobno urodziła się w 1925, ale "odmładzała" swój wiek zgodnie z ówczesnymi standardami Hollywood (podobnie jak u nas np. Krystyna Feldman).
I nadal jest wśród nas. Wow. Oby jak najdłużej... A wydawało mi się że oprócz Clinta Eastwooda nie ma w świecie kina nikogo starszego....