Lekarka pracoholiczka chce udowodnić swojemu byłemu, że czuje ducha Bożego Narodzenia. Kto jej pomoże w załatwianiu świątecznych sprawunków? Barman-anioł, rzecz jasna!
Janet Flanders (Jordan Ladd), niczym nie wyróżniająca się dziewczyna mieszkająca w stanie Iowa, marzy o wielkiej miłości i pewnego dnia poznaje przystojnego biznesmena Bretta Beckera (Vincent Spano). Uznaje, że oto spotkała swojego księcia z bajki. Mężczyzna nawiązuje z nią niewinny romans i zaciąga ją do łóżka. Wkrótce wyjeżdża do Chicago, zostawiając rozkochaną w sobie dziewczynę. Janet nie zamierza jednak rozstać się z ukochanym i jedzie za nim. Ten nie chce jej krzywdzić, ale nie wie, jak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji. Obawia się, że o wszystkim dowie się jego bogata i piękna narzeczona. Zaborcza Janet nie rezygnuje z niego nawet po jego ślubie z dziedziczką fortuny. Po pewnym czasie żona Bretta zostaje znaleziona martwa...
Nowy Orlean, koniec wieku XIX. Do miasta przypływają spore grupy Włochów, szukających pracy, pełni nadziei na lepsze życie. Większość z nich pracuje na targu, przy zbiorze warzyw lub przy rozładunku statków. Włoskie rodziny, trzymające w garści cały biznes, zyskują uznanie, szacunek i pieniądze, a co za tym idzie - wpływy w polityce. W ten świat wkracza John Houston, pozbawiony skrupułów handlowiec. Na drodze stoi nieprzekupny szeryf Hennessy. Pewnego dnia szeryf ginie, a skorumpowani policjanci rozpoczynają nagonkę na Włochów. Niewinni ludzie trafiają do więzienia. Podczas procesu ława przysięgłych nie uznaje racji oskarżenia i zwalnia wszystkich Włochów od zarzutów. Kierowani przez burmistrza mieszkańcy idą dokonać samosądu... Mocny, przejmujący, oparty na faktach film trzymający w napięciu do ostatniej minuty, niwelujący mit Ameryki jako krainy sprawiedliwości, szczęścia i spełnionych nadziei.
Samotnie wychowująca córki Dottie Ingels pracuje w dziale kosmetycznym dużego domu towarowego. Ma jednak wyższe aspiracje - chce robić karierę w show biznesie. Któregoś dnia udaje się jej zrealizować swe marzenia, a córki zaczynają częściej oglądać mamę w telewizji niż w domu...