Prastary miłorząb rosnący w niemieckim ogrodzie botanicznym splata losy trojga bohaterów żyjących na przestrzeni różnych epok - od 1908 roku po współczesność.
Luiza dorasta pod okiem babci, która posiada niezwykłą zdolność – potrafi przewidzieć nadchodzącą śmierć. Za każdym razem, gdy śni jej się okapi, w ciągu 24 godzin ktoś w ich wiosce umiera.
Po ataku terrorystycznym ocalały Maxi dołącza do Karla i wstępuje do europejskiego ruchu młodzieżowego, którego celem jest przede wszystkim przejęcie władzy.
Mia zaczyna studiować medycynę, aby poznać bliżej profesora, który mógł stać za tragedią w jej rodzinie. To okazuje się pierwszym krokiem do świata groźnych biohakerów.
Jessica prowadzi nieskomplikowane życie i ma obiecującą przyszłość. Sytuacja zmienia się, gdy poznaje w lunaparku czarującego Danny'ego, nie wiedząc, że chłopak skrywa tajemnice.
Piętnastoletnia Mia (Luna Wedler) jest w poważanych tarapatach. Nie dość, że właśnie przeprowadziła się do nowego miasta i nie ma absolutnie żadnych znajomych, to jeszcze ciężko się jej dogadać z rodzicami. Na szczęście szybko zaprzyjaźnia się z rozrywkowymi i wyszczekanymi dziewczynami z liceum i razem z nimi zaczyna imprezować. Typowa nastoletnia trajektoria w rodzaju "alkohol-pierwsze narkotyki-chłopaki" zostaje jednak zdecydowanie zaburzona, kiedy bohaterka zaczyna miesiączkować. A to dopiero początek prawdziwych problemów: nagle Mia pożera akwariowe rybki swojej matki, a jej ciało przechodzi stopniową, zatrważającą metamorfozę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie może nikomu zwierzyć się ze swoich kłopotów, bo zwyczajnie sama nie ma pojęcia, co się nią dzieje.