Henryk Mikos, emerytowany policyjny archiwista, postanawia rozwiązywać umorzone przed laty sprawy. Pomaga mu dwoje młodych policjantów, Zuza Wasiluk i Tomek Stachura.
Dyrektor więzienia ściąga doświadczonego strażnika do transportu groźnego więźnia. Wkrótce dowiaduje się, że nieoczekiwanie w skład ekipy konwojentów wszedł też jego zięć.
Matylda po wielu miłosnych rozczarowaniach postanawia porzucić poszukiwania tego jedynego, ale marzy o dziecku. Daje do gazety dość nietypowe ogłoszenie, na które odpowiada Bartek.