A teraz o wyjeździe Marcina w góry. Poniewaz nie miał wogóle wakacji, postanowił wykorzystać zaproszenie przyjaciela i wybrać się na snowboard. Kolega ten organizował zawody i Marcin miał mu pomagać. Wyjechał rano we środę, po programie TENBIT. We czwartek był w Krakowie i kupił sobie nowe wiązania do snowboardu oraz...
więceja jeszcze gorsza jest swiadomosc, ze nie da sie go w zaden sposob przywrocic do nas.
odszedl na zawsze. chlopak mial przed soba cale zycie, wstyd przyznac, ale nie mialem
pojecia, ze zmarl, w dodatku w tak absurdalnych okolicznosciach... na ekranie jest wciaz
zywy, mlody, wesoly, ogladajac rodzine zastepcza...
zawsze był profesjonalny w tym co robił,a jednocześnie uśmiechnięty,zrelaksowany i przyjacielski... szkoda Go bardzo...nie mogę uwierzyć,że to już 10 lat minęło odkąd zginął...
pamiętam,że bardzo przeżyłam jego śmierć...ciekawe co robiłby dzisiaj? wydaje mi się,że Marcin byłby najlepszym prezenterem telewizyjnym,albo...
Wydawał sie osobą otwartą, z charakterem i pasją. Zawsze pojawiał się uśmiechcięty i wydawał się szczęśliwym człowiekiem. Choć minęło już sześć lat, ja nadal nie potrafię pogodzić się z jego śmiercią- co muszą czuć ludzie, którzy go znali? Świetny człowiek, brakuje mi go w telewizji i w 'Rodzinie zastępczej'-...