Królik Franio od dawna szykuje się na dzień, który ma wszystko odmienić. Lampa, taboret, nowy sznur - każdy element jest już na swoim miejscu, a precyzyjny plan bohatera wydaje się dopięty na ostatni guzik. Czarny humor prowadzi jednak tę historię w stronę, w której pierwsze skojarzenia szybko tracą na adekwatności. Co naprawdę przygotował Franio i czy uda mu się zrealizować to, na czym tak bardzo mu zależy? W tej przewrotnej opowieści nic nie musi znaczyć tego, co podpowiada wyobraźnia.