Hamid przyłącza się do tajnej grupy namierzającej uciekających przywódców syryjskiego reżimu. Jego misja prowadzi go do Strasburga, gdzie ściga swojego dawnego oprawcę.
Pewnego ranka mieszkańcy wieżowca odkrywają, że ich budynek otacza dziwna, czarną jak smoła materia. Wystarczy jedna odważna dusza, aby zdać sobie sprawę, że jest ona niebezpieczna: niszczy wszystko i wszystkich, którzy do niej wchodzą. Kontakt ze światem zewnętrznym staje się niemożliwy, więc mieszkańcy są pozostawieni sami sobie. Wraz z upływem czasu i pozornym brakiem końca nadprzyrodzonej kwarantanny, piętra wieży stają się podzielone rasowo, jedzenie staje się rzadkością, a człowieczeństwo wycieka z lokatorów z dnia na dzień...
Nauczyciel z prestiżowej szkoły zmuszony jest przyjąć posadę na przedmieściach Paryża. Szybko okazuje się, że jego dotychczasowe metody wychowawcze w nowym miejscu nie mają racji bytu.
Tytułowa Maryline (Adeline d'Hermy) jest dziewczyną z prowincji, która zaczyna wspinać się po szczeblach aktorskiego rzemiosła. Jednak chociaż nosi imię po największej z gwiazd (i krótką płową czuprynkę), nie wydaje się materiałem na divę: jest zbyt nieśmiała i dziwaczna. Plany filmowe okazują się miejscem psychologicznego nękania, a praca trzecioplanowej aktorki pasmem upokorzeń. Maryline poszukuje swojej tożsamości jako aktorki: sposobu na przekucie swojego nieudacznictwa i smutku w aktorski fach.