Robert Woods - w napisach końcowych Robert Wood - wciela się w postać Larry'ego Mallory'ego, półkrwi Indianina, który wraz ze swoim wspólnikiem, pułkownikiem Toddem Harperem (Renato Baldini), byłym oficerem Konfederacji, wyrusza na zachód do Teksasu.
Nigdy nie widziałem żadnego ze spin-offów Django/Sartana. Ten mały klejnot jest pierwszy, a po jego obejrzeniu, mam ochotę na wszystkie inne. Tak czy inaczej, przejdźmy do recenzji.