W środowisku mówiło się Gorczyński mógł zagrać wszystko od Hamleta po menela na dworcu.Jakoś przez ironie często grywał pijaczków.Szczęśliwy w życiu prywatnym ,niespełniony zawodowo, przegrał walkę z własną słabością.Pozostały po nim epizody trwale zapamiętane przez widzów.
Znakomity i niewykorzystany aktor filmowy. Mariusz Gorczyński był naprawdziwszym mistrzem drugiego planu i wyrazistego epizodu. To mój ulubieniec, mam kasetę montażową z fragmentami jego filmów. Jeśli ktoś myśli podobnie jak ja zapraszam do kontaktu ze mną: rafaldajbor@poczta.onet.pl