Film z narracją Tildy Swinton, który zgłębia tajemnicę kreatywności, zabierając nas w podróż po świecie sztuki. Reżyser Mark Cousins znany ze swoich monumentalnych filmów o historii kina, przygląda się życiu i twórczości szkockiej artystki Wilhelminy Barns-Graham. Unikalne podejście malarki do kolorów odkrywa przed nami nowe sposoby postrzegania malarstwa abstrakcyjnego. Mizoginistyczny klimat epoki, w której żyła Willie (jak potocznie ją nazywano), spowodował, że nie została zapamiętana jako geniuszka, którą była.
Dokument przedstawiający dorobek ikony światowego kina - Alfreda Hitchcocka, a zarazem stawiający pytanie: kim byłby Hitchcock w XXI wieku? Tę kwestię podnosi Mark Cousins, autor licznych dokumentalnych esejów o filmoznawczej tematyce.
Dekadę po słynnym 15-godzinnym "The Story of A Film: An Odyssey" północnoirlandzki filmowiec, pisarz i dokumentalista Mark Cousins powraca z epicką opowieścią na temat najlepszych produkcji w kinie XXI wieku. Przywołuje zaskakujący wachlarz filmów, powstałych od 2010 do 2021 roku, w tym m.in. "Jokera", "Krainę lodu", czy "Cmentarz wspaniałości", analizując powtarzające się w nich tematy i motywy: od ewolucji języka filmowego, po rolę technologii w dzisiejszej produkcji filmowej i zmieniające się tożsamości. Poszukuje filmów, filmowców oraz społeczności niedostatecznie reprezentowanych w tradycyjnym kinie, kładąc szczególny nacisk na azjatyckie i bliskowschodnie filmy, a także na przekraczające granice obrazy, które pokazują płeć w nowy sposób. Badając rolę pandemii w kinie, zadaje pytanie, co będzie dalej w erze streamingu i jaka będzie jej przyszłość? Skoro covid zmienił nasz odbiór filmów, to czy w erze cyfrowej przetrwa kultura chodzenia do kina? A jeśli tak, to po co będziemy chcieli to robić? Czy kino będzie mogło i chciało konkurować z portalami streamingowymi, które zdobyły szturmem pocovidowy rynek? Film staje się zapisem zmieniającej się na naszych oczach historii filmu, w której osobiste i naukowe refleksje tworzą intrygującą całość.
Kreatywny film dokumentalny nakręcony w charakterystycznym dla Marka Cousinsa stylu - wizualny, poetycki obraz Belfastu i jego mieszkańców, opowiedziany z czułością i pasją kogoś, kto opuścił miasto wiele lat temu, ale wciąż jest nim zafascynowany. Film uosabia Belfast jako doświadczoną, łagodną i starszą kobietę (w tej roli Helena Bereen), która widziała i zaakceptowała wszystko, co się tu zdarzyło. Cousins prowadzi widzów przez zmieniający się krajobraz tego miejsca. Snuje opowieść o jego historii, jednocześnie zadając filozoficzne pytania na temat natury człowieka i miasta jako urbanistycznego zjawiska.