Kupiłam Bravo i może napiszę tu parę cytatów Megan Fox...
"Mam obsesję na punkcie Zaca (Efrona). Oboje nie pochodzimy z tego świata. Jesteśmy do siebie bardzo podobni, fizycznie i psychicznie. Gdyby Zac włożył peukę i sukienkę, stałby się mną...To moje największe odkrycie w całym życiu!"
Wyjęte z artykułu: Otwarcie opowiada o tym, że w seksie chce spróbować wszystkiego, że jest nienasycona i nie zamierza się w ogóle powstrzymywać.
"Kocham seks i on kocha mnie"
Wyjęte z artykułu: Nie wstydzi się pikantnych szczegółów ze swojego życia. Wręcz przeciwnie! Chwali się, że straciła dziewictwo z rosyjską striptizerką i uwielbia seks. Przez pewien czas było głośno o jej związku z modelką Jenny Shimizu.
Dzięki za przepisanie tych fragmentów :-). Z tego co piszesz wynika, że Megan Fox jest bardzo głupiutka, albo robi się na Angelinę Jolie i chce zainteresować sobą prasę poprzez takie skandale. Gdzieś czytałam, że Jolie na jednym z przyjęć całowała się z własnym bratem, może to będzie następny krok Megan, jeżeli ma brata?
Z tego raczej wynika, że Bravo zrobi napalonego-nastolatka-debila z każdego, nawet z Anthonyego Hopkinsa czy Judi Dench jeśli odpowiednio przeredaguje ich wywiady i dopisze kilka własnych linijek. :|
Jedna wielka bzdura w każdej poważnej prasie i stronach www widać że jej chłopakiem jest Brian Austin Green a nie jakiś tam żałosny Zac a co do tego seksu to nie wiem o co wam chodzi tuż to jest fajna sprawa :)))
Pozdro
Kurde no dziwie się że ktoś jeszcze czyta gazety typu Bravo i wierzy we wszystko co tam pisze. Nie czyta się tego typu gazet no chyba ze jest się dzieckiem EMO :) (widzę to po przykładzie mojej siostry i kuzynki)
Bo to "Bravo"....
Może "fałszowanie" też jest trochę na wyrost, ale można ująć to jako wypaczanie prawdy. Wycinasz z kilku wywiadów kilka zdań, któe ułożóne w całość tworzą tego typu wypowiedzi - wygodne dla artykuły, trafiajace do odbiorcy i kreujące postać w sposób taki jaki życzy sobie tego autor. Tak działa każdy brukowiec. Pamiętajmy, że w "Bravo" wywiady nie przechodzą przez autoryzację głównych zainteresowanych czyli "gwiazd" i można wypisywać tam naprawdę niewyobrażalne farmazony, ale nikt nie będzie się nawet fatygować żeby to sprostować, bo i tak nikt nie wieźmie tego na serio...no chyba, że jest ze wspomnianej już generacji EMOkids'ów.
Przez autoryzację przechodzą wywiady w takich tytułach jak "Vogue", "Elle", "Vanity Fair", "Marie Claire" i to też nie zawsze.
P.S. Taki stary dobry przykład jak to za PRL'u w ramach kampani antykatolickiej rozwieszano w miastach plakaty z napisem "Biblia mówi: Boga nie ma!". I rzeczywiście jak w mordę strzelił jest to cytat z psalmu 53: "Mówi głupi w swoim sercu:«Nie ma Boga». Oni są zepsuci, ohydne rzeczy popełniają, nie ma takiego, co dobrze czyni"