ani aktorka ani kobieta... pasuje mi na dziewczynę wdzięczącą się przy amerykańskim "muscle car" i taką plastikową retuszowaną laleczkę na okładkę ckm`a - po prostu ideał dla 13latków! ;]
Ja tej dziewczyny wprost nie cierpię... W "Transformersach" poprostu tak działa mi na nerwy, że aż mi sie odechciewa go oglądać, chociaż uważam, że to zajebisty film... Nie wynika to z zazdrości czy czegoś, poprostu ta dziewczyna nie potrafi grać, a z tego co zauważyłąm w filmach jest tylko dla ozdoby, bo ma łądna buzię... Jest sztuczna, mało mówi, pokazuje dużo ciała... Niestety teraz dzięki czemuś takiemu "aktorzy" stają się wielkimi "gwiazdeczkami".
jak to kiedyś jan nowicki powiedział: narobiło się "rolorobów" bo żeby być aktorem to trzeba skończyć aktorstwo ;]