Słodko-gorzka opowieść o miłości, zagubieniu, poszukiwaniu szczęścia i dojrzewaniu do życia w związku. Hallie i obawiający się zobowiązań Owen spotykają się od dłuższego czasu i właśnie dopadł ich kryzys, który boleśnie ujawnia jak bardzo rozmijają się ich marzenia i wzajemne oczekiwania...
Lily i jej dużo starszy mąż przeprowadzają się do odizolowanego, luksusowego miejsca dla emerytów, gdzie najbogatsi przeżywają swoje ostatnie lata. Wkrótce kobietę zaczynają niepokoić zmiany u męża i u niej samej.
Główny bohater, Brian Kieslowski, nieco wycofany, raczej typ mózgowca, idzie na imprezę z postanowieniem, że wreszcie zaliczy jakąś dziewczynę i straci dziewictwo. Nadarza mu się okazja, której nikt by nie przepuścił. Na przyjęciu podrywa go kompletnie pijana dziewczyna i zaciąga do łóżka. Brian nie chce jednak w ten sposób zaczynać swojego życia seksualnego. Grzecznie kładzie dziewczynę do snu i sam zasypia. Rano okazuje się, że jego partnerka Leslie, też nieco odstająca od większości, również planowała stracenie dziewictwa. Już na trzeźwo decydują się na swój pierwszy seks. Obydwoje są wniebowzięci i planują dalsze spotkania. Jednak Brian gubi telefon do dziewczyny i kontakt się urywa. Chłopak podejmuje desperacką próbę odnalezienia jej. Jednak gdy w końcu udaje im się spotykać, okazuje się, że nie jest to miła chwila dla obojga.
Detektyw Jack Verdon prowadzi śledztwo w sprawie serii brutalnych morderstw. Jednak nagle zostaje odsunięty od sprawy, gdy jeden z agentów FBI odkrywa, że był w bliskich relacjach z każdą z ofiar.
Banks jest najlepszym zabójcą pracującym dla południowo amerykańskich karteli narkotykowych. Zabiera ze sobą samotną kobietę, by użyć jej do wykonania zadania a następnie ją zabija. Zmierzając na północ w kierunku Meksyku, zabiera też Bennie, kobietę uciekającą od okropnego małżeństwa jadąca do Paradise. Film opowiada o trzech wątkach: Powolna rekrutacje Bennie, wystawienie przynęty na cel w Meksyku, oraz FBI próbujące złapać Banksa, żywego w nadziei ze zacznie sypać swoich szefów. Ale Bennie może nie jest tym za kogo się podaje...