Nie byłem przekonany do pani Pauliny w roli Eweliny, ale finał Belfra zmienił moje zdanie. Przy takiej zmianie narracji co do postaci trzeba było to naprawdę dobrze zagrać żeby wypadło to wiarygodnie. Pani Paulina dała radę koncertowo, jej scena z panem Stuhrem znakomita. Ukłony.
W Belfrze fatalnie. Sztywna jak kij od szczotki. Od pierwszego odcinka męczyłam się z jej brakiem ekspresji i wiarygodności. Każda z dziewczyn tam grających jest lepsza od p. Pauliny. Szkoda, że producenci serialu zdecydowali się jej powierzyć rolę, jak się okazało kluczowej bohaterki.
No jak ja zobaczyłam w serialu Belfer to aż mi się chciało wyłączyć telewizor. Gra tej aktorki jest na poziomie "pamiętników z wakacji"! Woła o pomstę do nieba! Kto ją zatrudnił?
Czym się różni aktor od gry aktorskiej, tym że aktorem może być każdy z nas lecz grę aktorską umieją nieliczni. To jest sztuka, ta profesjonalna gra aktorska poprzez wyrażenie emocji, mimiki sprawia że film chętniej i ciekawiej się ogląda i tego doświadczyłem w Belfrze. Dzięki.