Filip, dwudziestokilkuletni atrakcyjny mężczyzna, godzi pracę kelnera w luksusowym hotelu z korzystaniem z życia w czasach, które jego radościom nie sprzyjają. Przyjemność nie musi jednak leżeć daleko od zemsty, a każdy kolejny dzień naznaczony jest niepewnością przetrwania.
Wyrzucony z policji kontrowersyjny komisarz Popielski, zaczyna prowadzić prywatne śledztwa, ale po kilku rozwiązanych sprawach udaje mu się wrócić do służby. Z powodu padaczki, aktywowanej przez światło słoneczne, funkcjonuje głównie nocą. działa poza prawem, którego jest oficjalnym stróżem.
"Codziennie zmagam się ze stadem rozhisteryzowanych, leniwych idiotek, które pasożytują na mnie" - wyznaje Bartek, jeden z pięciu stłamszonych przez kobiety dżentelmenów, szukających pomocy u pewnego terapeuty. Problem w tym, że ów coach to nie charyzmatyczny lider, a jedynie pretensjonalny hochsztapler.
W wyniku nawałnicy został uszkodzony most łączący świat żywych ze światem umarłych. W związku z tym, wiadomość o jej śmierci, dociera do Marii z opóźnieniem. Maria jak gdyby nic, wychodzi do pracy, ale ludzie wokół zaczynają ją lekceważyć. Widzą ją bliscy, dla innych staje się obojętna. Maria nie wie co zrobić, wraca do domu rodzinnego. Wraca do Matki, do miejsca, które opuściła za życia. Do domu Matki przywieziono już jej ciało. Zaczynają się tradycyjne obrzędy. Łapiduch oporządza ciało przed pochówkiem. Rodzina stara się nakłonić Marię, by zobaczyła ciało i się zidentyfikowała. To warunek konieczny, by dotarło do niej, że nie żyje. Pogodzenie się z tym faktem, ma jej oraz jej bliskim przynieść ulgę. Ale Maria buntuje się. Nie zgadza się na śmierć.