Film kręcony potajemnie przez ponad dekadę, jest najbardziej niepokojącą historią naszych czasów. Pozostawia widza z poczuciem, że świat nigdy nie będzie wyglądał już tak samo.
W 1961 roku w tajemniczych okolicznościach w Rodezji Północnej (dziś Zambia) rozbił się samolot sekretarza generalnego ONZ Daga Hammarskjölda. W katastrofie nikt nie przeżył. Hammarskjöld leciał na negocjacje w sprawie zawieszenia broni pomiędzy siłami ONZ a oddziałami z separatystycznego stanu Katanga. Był równie popularny co kontrowersyjny, bo wierzył, że może zaprowadzić pokój w Afryce, oddając kontynent Afrykanom. Okoliczności katastrofy lotniczej nie były jasne. Powszechnie wiadomo, że Hammarskjöld był wówczas zwolennikiem niepodległości Konga wbrew woli europejskich firm górniczych i innych potężnych podmiotów, a katastrofa była zamachem. Kto chciał zabić Hammarskjölda i czy prawdę można dziś ujawnić? Ponad pół wieku od tego zdarzenia znany duński dziennikarz, filmowiec i prowokator postanawia zgłębić ten temat. We współpracy z prywatnym detektywem oraz grupą zakonspirowanych współpracowników podążają krętą ścieżką wskazówek i wątków, które okazują się coraz bardziej skomplikowane. A kiedy odkrywa kluczową dla katastrofy tajemnicę, która może wstrząsnąć całym światem, okazuje się, że czasami absurd i ironia są narzędziami potrzebnymi do stawienia czoła temu, co naprawdę wydaje się złowrogie.
Duński dziennikarz i satyryk Mads Brügger ("Idioci w Korei") tym razem wyrusza w podróż do serca Afryki, aby pokazać przerażające oblicze głębokiej korupcji, jaka istnieje w tej części świata. Udaje przedziwnego, enigmatycznego i zdeprawowanego dyplomatę z Zachodu, który wygląda jak Henry Stanley i Karl Lagerfeld w jednym. Niedawno kupił na czarnym rynku paszport dyplomatyczny i został konsulem Liberii w Republice Środkowoafrykańskiej. Z cygarem w ręku i lśniącymi skórzanymi butami, gra prężnie działającego, bogatego biznesmena, który przyjeżdża do środkowej Afryki, aby robić interesy.