Zapadł mi w pamięci jako stereotypowy ojciec nastolatka lat 80 - w filmie 'Prawo jazdy'. Okazało się potem, że często w filmach mojej ukochanej dekady Richard gdzieś jest w tle. 'The thing', 'Gliniarz do wynajęcia' czy obejrzany ostatnio 'Wyznawcy zła'. Facet dostawał malutkie role, ale odgrywał je tak, że wyciskał...