Hiszpania, 1981 rok. Uzbrojeni mężczyźni napadają na bank i biorą setki zakładników. Odważna dziennikarka próbuje prześcignąć władze i odkryć prawdziwy motyw sprawców.
Uzbrojeni ludzie otaczają więzienny zakład psychiatryczny, żeby porwać osadzonego tam seryjnego mordercę - nie są jednak przygotowani na walkę, która ich czeka.
Dwójka policjantów ściga nieuchwytnego mordercę, który swoje ofiary wybiera wśród zamożnych mieszkańców Madrytu a z ich martwych ciał odtwarza sceny z "Kaprysów" Francisco Goyi.
Podczas misji hiszpańsko-amerykańskich sił w Afganistanie dochodzi do wypadku helikoptera medycznego. Przedstawiciele armii z półwyspu Iberyjskiego mają jedynie jedną noc, aby zorganizować pomoc potrzebującym. Szybko okazuje się, że nie będzie to łatwe zadanie. Wróg rośnie w siłę i zaczyna poważnie zagrażać powodzeniu całego przedsięwzięcia...
Na wyspie La Gomera zostaje znalezione ciało młodego mężczyzny, a miejscowy policjant zostaje oskarżony, ale później uniewinniony. Trzy lata później sierżant Bevilaqua i jego zespół wracają na wyspę, by ponownie podjąć śledztwo.
„Gordos” to pizza, lody, czekolada, słodycze, kalorie, dużo kalorii. To także poczucie winy, pożądanie, strach, nadzieja, marzenia, seks, rodzina, miłość... Film jest optymistyczny, cudowny, cierpki, czuły, ostry, lekki i głęboki. To komedia. To dramat. To zbiór sprzeczności. To życie! „Gordos” to komediodramat. Pięć opowiadań o nadwadze członków grupy terapeutycznej. Ludzie nie spodziewają się schudnąć, ale raczej znaleźć przyczynę tycia. Szukają powodów niechęci do własnego ciała. Nie chodzi tu jednak o kilogramy, ani o ciało. Nadwaga jest tylko metaforą rzeczy, które łykamy dzień po dniu i które rozwijają się wewnątrz nas. Rzeczy, które są tak trudne do wyrażenia, do stawienia im czoła, a nawet do zaakceptowania.
Instruktor nauki jazdy chce zaimponować byłej dziewczynie, ustanawiając rekord jazdy na wstecznym. Jego plany zmienia jednak spotkanie z pewnym nieznajomym.