Alphonse jest po czterdziestce, przechodzi kryzys zawodowy i małżeński, nawiązuje kontakt z ojcem, którego ledwo zna, oraz odkrywa nowe, zaskakujące powołanie. Spotyka też plejadę kobiet, a każda z nich jest bardziej intrygująca od poprzedniej. Jego nowa droga okazuje się ryzykowna i przekraczająca granice, jednak jest w niej miejsce na dobro.
Sądzony po raz czwarty za zamordowanie policjanta Bostończyk walczy, by dowieść swojej niewinności i ujawnić przeżarty zepsuciem policyjny system, przez który niesprawiedliwie spędził 22 lata w więzieniu.
Rytmy hip-hopu pochłaniają Josepha tak bardzo, że rezygnuje z propozycji pracy w firmie ojca i postanawia wyjechać do Paryża, by rozpocząć taneczną karierę.
Po przygodzie na jedną noc z tłumaczką dziennikarz dowiaduje się o tym, że kobieta zmarła w niepokojących okolicznościach. Postanawia przeprowadzić własne śledztwo.