Film „Fair Game” to dramat oparty na biografii Valerie Plame Wilson (Naomi Watts), byłej tajnej agentki CIA. W lipcu 2003 roku mąż Valerie, ambasador Joseph Wilson, na łamach New York Times oskarżył administrację prezydenta George'a W. Busha o manipulowanie i okłamywanie opinii publicznej w sprawie posiadania przez Irak broni masowego rażenia. Fakt ten miał usprawiedliwić atak Stanów Zjednoczonych na Irak, mający miejsce cztery miesiące wcześniej. Konsekwencją ruchu ambasadora było ujawnienie tożsamości jego żony oraz jej powiązań z agencją, co w USA jest przestępstwem. W 2005 roku Valerie odeszła z CIA i razem z mężem złożyła sprawę do sądu z powództwa cywilnego. W wyniku procesu skazany został szef sztabu wiceprezydenta Dicka Cheneya, Lewis "Scooter" Libby.
Nieśmiały Nick przeżywa lekkie załamanie po rozstaniu z dziewczyną. Pewnej nocy, podczas nocnego wypadu z kumplami na miasto, poznaje sympatyczną Norah.
Palindromy Todda Solondza to odważny i ambitny film, którego celem jest prowokacja, ale z filmów tego reżysera nigdy nie wychodzi się niewzruszonym. W Palindromach znaleźli się bohaterowie będący zwolennikami bądź przeciwnikami aborcji. Film wytyka wady obu stanowisk. Nie ma w nim bohaterów bez skazy, ani złoczyńców bez zalet, niezależnie od tego, kogo uważa się za bohatera, a kogo za łotra. Ta niedookreśloność zostaje wzbogacona o konsternację faktem, że główna postać o imieniu Aviva, 12-letnia dziewczynka, grana jest przez ośmiu różnych aktorów: między innymi dwóch dorosłych ludzi, chłopca, i sześciolatkę. Na dodatek nie zawsze nazywa się Aviva.
Oscar Grubman (Aaron Stanford) to prawdziwy człowiek renesansu - jest subtelny, wrażliwy, posługuje się płynną francuszczyzną i posiada gruntowną znajomość klasyki literatury. Potrafi ocenić kobietę jedynie na podstawie jej dłoni. Poza tym... ma piętnaście lat. Właśnie opuszcza internat, a jadąc do domu na ferie, ma w głowie tylko jedno marzenie - poznać dojrzałą kobietę. Atrakcyjna czterdziestolatka, przyjaciółka rodziny, zauważa jego zauroczenie...