Opowieść o wyspie zamieszkanej jedynie przez kobiety i ich kilkuletnich synów. W tym utopijnym świecie żyje wraz z matką dziesięcioletni Nicholas, który przeczuwa, że coś jest tutaj nie w porządku. Wraz z innymi chłopcami jest bowiem poddawany kolejnym medycznym procedurom i podejrzanym badaniom. Bohater zaczyna nie ufać matce i stara się zgłębić prawdziwą naturę tajemniczych zabiegów oraz odkryć, co tak naprawdę kobiety robią w nocy, gdy wszystkie dzieci śpią. Jego wyprawę w głąb samego siebie określa nie tylko poetyka sennego koszmaru, ale i złowrogie otchłanie oceanu, w jakie nieustannie zanurzają się ekranowe postacie.
Tytułową bohaterką nowego filmu Medema jest młoda dziewczyna, która razem ze swoim ojcem hipisem mieszka na Ibizie. Dziewczyna, początkująca malarka, musi jednak opuścić sielską wyspę i przenieść się do Madrytu, gdzie łatwiej jej będzie zrobić karierę. Razem z nią podróżujemy w czasie – widzimy cztery lata z jej życia, okres pomiędzy 18 a 22 urodzinami. Odliczając kolejne dni jak w hipnozie Anna udowodni, że jej istnienie jest tak naprawdę ciągiem dalszego życia innych młodych kobiet, które zginęły tragicznie, każda w wieku 22 lat. Teraz stały się częścią jej nieświadomej pamięci, częścią chaosu, który z dnia na dzień pochłania ją coraz mocniej.