Krystyna Feldman nazywana była królową drugiego planu. Przez niemal całe życie grała jedynie epizody w filmie i w teatrze. Dopiero w wieku 84 lat wystąpiła w roli pierwszoplanowej. W filmie "Mój Nikifor" Krzysztofa Krauzego wcieliła się w postać znanego malarza. Za swoją kreację otrzymała nagrody na całym świecie. Odniosła sukces, a także udowodniła, że nigdy nie jest za późno i warto czekać na tę najważniejszą rolę. Aktorka debiutowała przed wojną we Lwowie, zaś po niej grała w teatrach w Opolu, Szczecinie, Jeleniej Górze, a ostatnie lata spędziła w Poznaniu. To był jej najdłuższy "przystanek". W filmie opowiada o swoim życiu prywatnym oraz o podejściu do zawodu. Kamery zarejestrowały też Feldman podczas prób do ostatniego spektaklu "I to mi zostało" w grudniu 2006 roku. Ostatnie rozmowy z aktorką zostały przeprowadzone dwa tygodnie przed jej śmiercią.
Cygan poznaje szesnastoletnią Agatę, z którą zamierza wziąć ślub. Przeciwny ich małżeństwu jest ojciec dziewczyny obawiający się, że ich związek mógłby zagrozić jego dalszej karierze politycznej.
Architekt Karol jest kobieciarzem, który wolny czas dzieli pomiędzy żonę i trzy kochanki. Sielanka kończy się, gdy kobiety postanawiają zmienić jego życie w piekło.
Opowieść o kilkuletnim Rafale i jego matce, którzy żyjąc tylko we dwójkę muszą poradzić sobie z natłokiem kłopotów, jakie ich codziennie spotykają. Krystyna większość czasu spędzą w nocnych klubach, romansując przy tym z przypadkowymi mężczyznami, chcąc przez to w końcu zapewnić sobie i Rafałowi należyty byt. Kobieta nie ma jednak szczęścia w miłości, co płaci częstymi załamaniami nerwowymi, przy którym stara się jej pomóc właśnie Rafał.
Ewa, przebojowa fotoreporterka walczy o awans w redakcji. W czasie jednego z nocnych dyżurów robi wstrząsające zdjęcie młodej kobiety z hotelu robotniczego. Zaprzyjaźniają się, aż do publikacji materiału ze zdjęciem.