Eleanor przeprowadza się do Nowego Jorku, by zbliżyć się do rodziny, lecz czuje się niewidzialna. Trafia do przypadkowej grupy wsparcia i opowiada tam historię, która ściąga na nią niechcianą uwagę. Gdy studentka Nina uznaje ją za mentorkę, Eleanor musi zmierzyć się z konsekwencjami i prawdą.
Znany w kraju z hulaszczego trybu życia duński książę wyjeżdża na studia do USA. Przekonany, że Amerykanki są bardziej wyzwolone od Europejek, próbuje uwieść pewną studentkę.
Palindromy Todda Solondza to odważny i ambitny film, którego celem jest prowokacja, ale z filmów tego reżysera nigdy nie wychodzi się niewzruszonym. W Palindromach znaleźli się bohaterowie będący zwolennikami bądź przeciwnikami aborcji. Film wytyka wady obu stanowisk. Nie ma w nim bohaterów bez skazy, ani złoczyńców bez zalet, niezależnie od tego, kogo uważa się za bohatera, a kogo za łotra. Ta niedookreśloność zostaje wzbogacona o konsternację faktem, że główna postać o imieniu Aviva, 12-letnia dziewczynka, grana jest przez ośmiu różnych aktorów: między innymi dwóch dorosłych ludzi, chłopca, i sześciolatkę. Na dodatek nie zawsze nazywa się Aviva.
Historia nowojorskiej rodziny, której członkowie nie mogą się ze sobą porozumieć. Obraz ciekawy z tego względu na fakt, że główne role grają w nim członkowie aktorskiego klanu Douglasów.