Amerykański okręt podwodny o napędzie atomowym zostaje uderzony przez statek handlowy i opada na dno oceanu. Załodze pozostaje 48 godzin zapasu tlenu. Kapitan Gates, testujący nowy sprzęt badawczy, wyrusza z ratunkiem.
"Symbiopsychotaxiplasm: ujęcie pierwsze" to eksperymentalna opowieść o najbardziej chaotycznym procesie twórczym na świecie – o kręceniu filmu. Reżyser próbuje zapanować nad aktorami, w tym samym czasie jego współpracownicy spiskują przeciwko niemu, a na plan wchodzą kolejne niepożądane osoby: policjanci lub kloszardzi. Te zmagania nagrywa jeszcze jedna ekipa, która jest nagrywana przez kolejną ekipę. Jeśli film dokumentalny w zamierzeniu jest lustrem postawionym naprzeciwko rzeczywistości, to "Symbiopsychotaxiplasm" okazuje się lustrem postawionym naprzeciwko innego lustra. W efekcie powstaje fraktal, ciągnąca się w dwie strony nieskończona seria odbić. W tym gąszczu obrazów, pokazywanych często równocześnie na podzielonym ekranie, przebłyskuje prawda o istocie pracy artysty.