Szakal, niezrównany i nieuchwytny płatny morderca, spotyka nareszcie godnego siebie przeciwnika w osobie nieustępliwego oficera brytyjskiego wywiadu, która rusza za nim w pościg po całej Europie.
W niedalekiej przyszłości obcy najeżdżają Ziemię i pozbawiają większość ludzi pracy i środków do życia poprzez swoje biurokratyczne rządy i rozwiązania technologiczne. Dwoje nastolatków znajduje ryzykowny sposób na zapewnienie bytu swoim rodzinom.
Prawdziwa historia reporterek Megan Twohey i Jodi Kantor, które przeszły drogę od podrzędnych dziennikarek do inspirujących osobowości dzięki przerwaniu milczenia wokół napaści seksualnych.
Spike Lee reżyserujący Davida Byrne'a z Talking Heads? Jeśli myśleliście, że rok 2020 nie może was już niczym zaskoczyć, byliście w błędzie. "David Byrne: American Utopia" to prawdopodobnie jeden z najbardziej amerykańskich i najbardziej oryginalnych filmów, jakie zobaczycie w tym roku. Wbrew pozorom nie jest to tytuł wyłącznie dla fanów zespołu, jego lidera czy nawet musicali z Broadwayu. To aktualny komentarz do sytuacji politycznej w Stanach Zjednoczonych i autorski rodzaj TED talku przerywany piosenkami i układami choreograficznymi. Z ekranu sączą się leniwie cytaty z Jamesa Baldwina i Janelle Monáe, wspominane są ofiary prześladowań rasistowskich: Emmett Till, George Floyd, Breonna Taylor czy Ahmaud Arbery. Najbardziej niezwykłe jest jednak to, z jaką powściągliwością i szacunkiem Spike Lee podchodzi do scenografii i wizji Byrne'a. Dominuje szarość i asceza, a każdy przebłysk koloru (choćby na powiekach performerów) okazuje się politycznym manifestem. Jak napisał "Vanity Fair": "American Utopia Spike'a Lee pokazuje Davida Byrne'a w szczytowej, elektryzującej formie!"
Bracia Coenowie opowiadają o przygodach amerykańskich pionierów i bandytów na Dzikim Zachodzie, sprawnie lawirując między żartem i absurdem a poważniejszymi klimatami.
Emocjonalnie zahamowana ciotka próbuje odnaleźć więź ze swoją trzynastoletnią siostrzenicą, która nie chce niczego więcej, jak tylko uciec z domu i zostać juggalo.