Jessica jedzie do Bogoty, by odwiedzić swoją siostrę. Na miejscu zaczyna prześladować ją metaliczny huk - jakby z wnętrza ziemi, który zaskakuje w najmniej spodziewanych momentach jej podróży po Kolumbii.
Zimbabwe znajduje się w krytycznym momencie swojej historii. Robert Mugabe ustąpił z urzędu w 2017 roku i zbliżają się pierwsze wolne wybory prezydenckie. Nowy lider opozycji Nelson Chamisa zyskuje poparcie, opowiadając się za zerwaniem z korupcją i ponurą tradycją poprzednich rządów. Wybory będą decydować o przyszłości kraju i podejściu obywateli do wartości demokratycznych. Czy obejdzie się bez przemocy i oszustw wyborczych? Film pokazuje walkę o uniwersalne wartości, co do których obie strony konfliktu politycznego powinny się zgodzić, aby móc dobrze służyć społeczeństwu. Świetne zdjęcia i montaż powodują, że w napięciu obserwujemy historię wyborów w Zimbabwe bez potrzeby dodatkowego komentarza.
W nadmorskiej włoskiej miejscowości ocalała z Holokaustu kobieta przyjmuje pod swój dach 12-letniego Momo — senegalskiego muzułmanina, który ją okradł.
Hilal Baydarov w minimalistycznych "Urodzinach" z pietyzmem pokazywał dzień z życia swojej matki. W "Kiedy dojrzewają persymony", wracając raz po raz z miasta do rodzinnej wioski, mierzył się z matczynym przywiązaniem i tęsknotą. Natomiast w pokazanym w weneckim konkursie nowym filmie, tym razem pełnokrwistej fabule, razem ze swoim bohaterem "ucieka z domu", zabierając widzów w na poły realistyczną, na poły baśniową podróż ku przeznaczeniu. Davud po kłótni z chorą matką (w tej roli matka Baydarova), wierzgając jak młody źrebak wyrywający się ku iluzorycznej wolności, biegnie na oślep i na swojej drodze sieje śmierć. "Davud nie potrafi kochać, jedynie wierzy w miłość – mówił reżyser. – Jest przekonany, że istnieje gdzieś jego własna, prawdziwa rodzina, dzięki której odkryje sens egzystencji". To przeczucie pojawia się na ekranie w postaci serii poetyckich obrazów, tymczasem w świecie rzeczywistym trwa groteskowy pościg lokalnych opryszków krwawym śladem bohatera, który prowokuje spotykanych po drodze ludzi do radykalnych czynów. Dojrzałość, jaką zyska dzięki tej podróży, będzie miała jednocześnie i słodki, i gorzki smak.
Pełnometrażowy debiut RaMella Rossa to jeden z najbardziej nietypowych i intrygujących filmów dokumentalnych nominowanych do Oscara w ostatnich latach. Reżyser w niezwykle przemyślany sposób podejmuje tematy kluczowe dla historii i współczesnego życia Afroamerykanów, budując intymny, w dużej mierze autotematyczny portret liczącego kilkanaście tysięcy mieszkańców hrabstwa Hale w stanie Alabama na Głębokim Południu Stanów Zjednoczonych. Ross jest jak mało kto świadomy nienawistnych stereotypów zakorzenionych w zbiorowej tożsamości. Dokumentując codzienne życie - swoje i swoich sąsiadów - dekonstruuje kulturowe klisze i proponuje widzom wizję Hale pozbawioną sensacji i sentymentalizmu, pozostającą w dialogu z dziełami Jamesa Baldwina, Richarda Wrighta czy Toni Morrison.
Kręcony przez trzy lata film śledzi życie uczniów i nauczycieli w małej szkole w starej dzielnicy Kabulu w Afganistanie, która powoli odbudowuje się po wcześniejszych konfliktach. Aktualna historia Afganistanu przeplata się tu z portretami współczesnych ludzi, czego efektem jest kameralna, pełna niuansów wizja społeczeństwa żyjącego w cieniu wojny. Pierwszym narratorem jest Sohrab, który wierzy, że dzięki miłości do książek uniknie pracy fizycznej. Starszy brat Sohraba, Rostam, z jednej strony chce pójść w ślady ojca-mechanika, a z drugiej jest rozdarty. Z kolei młodszy brat, Yaldash, czuje się uwięziony w warsztacie metalowym swojego szefa i marzy o nauce. Poznajemy też Nika Mohammeda, nauczyciela po sześćdziesiątce, którego wspomnienia odsłaniają przeszłość Afganistanu. Nabiullah, nowy chłopak z sąsiedztwa, wyobraża sobie przyszły Afganistan bez Amerykanów i talibów. Moqades, młody nauczyciel religii, opowiada się za niestosowaniem przemocy i potępia korupcję wśród mudżahedinów. Nauczyciel Hasiba widzi siebie w młodych uczniach, a starsza sprzątaczka w szkole wspomina młodość pod dowództwem Sowietów i nerwowo obserwuje, jak plemienne frakcje znów walczą o władzę. Wybory prezydenckie mijają, a historia kraju wkracza w nowy etap. Jaka będzie przyszłość Afganistanu? Czy będzie to kraj kojarzony tylko z wojną? Jaki wpływ na jego losy będzie miało młode pokolenie Afgańczyków?
Film oparty na książce Andrew Feinsteina zatytułowanej "The Shadow World: Inside the Global Arms Trade". Przedstawia unikalny wgląd w międzynarodowy handel bronią, odsłaniając jednocześnie kulisy jego działania, a także korupcję, kłamstwo i chciwość, jaka kryje się w jego cieniu. Poznajemy tajniki światowego przemysłu, który jest dziś źródłem największych pieniędzy i ludzkich tragedii. Dowiadujemy się, jak przy współudziale rządów, służb specjalnych, śledczych, prokuratorskich oraz producentów broni, pośredników i agentów działa rynek, który nie tylko sprzyja korupcji i podważa zasady demokracji, ale wpływa również na zagraniczną i gospodarczą politykę, powodując cierpienie niewinnych ludzi. Śledząc przekonujące nagrania i wypowiedzi, uświadamiamy sobie, kto i po co napędza dziś atmosferę strachu i próbuje wykreować wyobrażenia o tym, co stanowi obecnie dla ludzi najlepszą formę obrony i zabezpieczenia. Poznajemy nie tylko punkt widzenia Andrew Feinsteina, byłego dziennikarza "The New York Times" Chrisa Hedgesa, Seymour Hersh z "New Yorker" i emerytowanego pułkownika Amerykańskiej Armii Lawrence’a Wilkersona lecz także byłego dilera broni, który zdecydował się opowiedzieć o tajnikach handlu bronią. Film pokazuje na czym polega i z czym się dziś wiąże postrzeganie świata w kategoriach militaryzmu. Ścisły związek pomiędzy przemysłem zbrojeniowym a rządami państw, ich agencjami wywiadowczymi, bankami i mediami pozwala na stałe usprawiedliwianie rozwoju światowego handlu bronią i traktowanie go jako jedynego skutecznego narzędzia do zagwarantowania bezpiecznego życia przy jednoczesnej ignorancji dla realnych i często tragicznych społeczno-ekonomicznych i ludzkich kosztów. Film prowokuje do zastanowienia się, na ile handel bronią determinuje nasze życie i wpływa na kształt świata, w którym żyjemy. Pozostawia również miejsce na głębszą refleksję, na ile jeszcze jesteśmy dziś w stanie kontrolować ten jeden z najbardziej skrytych przemysłów świata.