Loli Kali Shuba to romska rymowanka o biedronce. Po dwudziestu latach ukraiński filmowiec (Aleksandr Bałagura) wraca do romskiej osady, gdzie kiedyś dwunastoletnia dziewczynka śpiewała mu tę piosenkę. Dzieci, które wówczas poznał są już dorosłe. Reżyser przedstawia ich codzienne życie, w którym mieszkańcy obchodzą dzień Wszystkich Świętych i Boże Narodzenie, po ulicach chodzą dzieci i psy, a uroczystościom religijnym towarzyszy współczesna muzyka. Dokumentalista jednocześnie porównuje swoje stare czarno-białe zdjęcia z dzisiejszą rzeczywistością.
Czas naświetlania to okres życia obiektu w kadrze. Pod tym względem żadne zdjęcie nie jest tylko dwuwymiarową kompozycją graficzną - zawsze ma trzeci, czasowy wymiar. Fotografia jest nośnikiem czasu, naczyniem pamięci... Ale czyjej pamięci? O twarzy, rzeczy, krajobrazie, które pozostały na zdjęciu? O fotografie?