Pomimo ciężkiej choroby nie straciła pogody ducha! Obejrzałem wiele Jej wywiadów i jestem pod wrażeniem. Zawsze radosna i uśmiechnięta, nawet teraz, przykuta do wózka inwalidzkiego. To bardzo przykre co Ją spotkało. Na zawsze zapamiętam jej role w „Młodym Frankensteinie” i „Tootsie”.
w filmach różnego gatunku i uważam że jest naprawdę dobrą aktorką, a to że mało gra spowodowane jest jej chorobą, która i tak nie przeszkodziła jej w zagraniu kilku ciekawych ról. Poza tym uważałem ją zawsze za dosyć uroczą kobietę ale czas i choroba zrobiły swoje.
gdy była młodsza niezwykle przypominała młoda Teri, np. z Młodego Frankensteina, nawet szukałem pokrewieństwa, ale chyba nie ma żadnego. interesujące, że zagrały razem w błękitku