Bardzo dobrze zagrał, prawdziwy z niego zakapior. Fajna rola. Gość wydaje się prosty i niezbyt inteligenty ale przetrwał. No i to poczucie humoru na pograniczu totalnej ignorancji i dziecinności. Po prostu genialne.
Z kilku różnych źródeł, wyczytałem, że był członkiem rodziny Colombo, pracował podobno dla Carmine "Junior" Persico( wtedy bodajże było on Capo). Czy to jest prawdopodobne, czy to tylko ploty wyssane z palca? :)
W książce Prawdziwy Gangster, mówiącej o Jonie Robertsie,kokainowym kowboju jest wzmianka o Tonym. Z tego co pamiętam, był gangsterem na prawdę, groźnym i skutecznym w swoim fachu.
Tak pokrótce. Bawią mnie zawsze sceny w których w towarzystwie rzuca głośno jakiś żart pod adresem którejś z osób, po czym na głos powtarza/opowiada osobie siedzącej obok co powiedział...Mistrzowski trick
Doskonale w Soprano zagrał irytującego podstarzałego twardziela. Postać bardzo "rozbudowana". A na dodatek ten jego śmiech, gestykulacja i obsesja na punkcie czystości - no jak bym widział siebie!
Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem