Swoją stylistyką "Sierpień" bardzo przypominał "Killer Joe". Nie byłem więc zdziwiony, że oba te
tytuły łączy nazwisko tego Pana, o czym nie wiedziałem przede seansem. Widać, że Lettsa
interesują tzw. sceny kuchenne i pranie najgorszych brudów. Może to nie ten kaliber co "Festen",
ale też o coś innego chodziło....