Wypalony i przybity niemocą twórczą pisarz Jon Katz przygarnia nieco szalonego psa. Aby poradzić sobie z niesfornym zwierzęciem musi zmierzyć się również ze swoimi problemami.
Ceniony dziennikarz polityczny, wbrew swojej woli, zostaje wyznaczony do przeprowadzenia wywiadu z gwiazdą telenoweli. Aktorka, świadoma jego niechęci, rozpoczyna grę pełną kłamstw i manipulacji.
Polujący na gwiazdy paparazzi nieoczekiwanie zaprzyjaźnia się z bezdomnym chłopakiem marzącym o aktorstwie. Kiedy młody Toby zostaje wplątany w romantyczną znajomość z najgorętszą w tamtym czasie piosenkarką, Les przestaje kontrolować swoją zazdrość.
Palindromy Todda Solondza to odważny i ambitny film, którego celem jest prowokacja, ale z filmów tego reżysera nigdy nie wychodzi się niewzruszonym. W Palindromach znaleźli się bohaterowie będący zwolennikami bądź przeciwnikami aborcji. Film wytyka wady obu stanowisk. Nie ma w nim bohaterów bez skazy, ani złoczyńców bez zalet, niezależnie od tego, kogo uważa się za bohatera, a kogo za łotra. Ta niedookreśloność zostaje wzbogacona o konsternację faktem, że główna postać o imieniu Aviva, 12-letnia dziewczynka, grana jest przez ośmiu różnych aktorów: między innymi dwóch dorosłych ludzi, chłopca, i sześciolatkę. Na dodatek nie zawsze nazywa się Aviva.
Do małego miasteczka przyjeżdża Brandon i od razu zdobywa sympatię mieszkańców. Chłopak zakochuje się w Lanie, która nie wie, że skrywa on pewną tajemnicę.