No nie wierzę, że nie ma tu jeszcze wątku o jego roli w "Zakochanym Valentino" ;)
Nie oglądał nikt ?
Porażająca scena pocałunku ...
od 2 dni myślę o jej perfekcji i świetnej grze Vincenta; brawo za talent i zaangażowanie aktorskie - nie każdy aktor wspiąłby się na takie wyżyny, nie każdy zagrałby tak...
Dla mnie jego rola w "Celi" to najmroczniejsza i najbardziej przerażająca postać w filmie fabularnym.
Byłam młodą dorosłą jak oglądałam ten film pierwszy raz i pamiętam, że czułam się bardzo niekomfortowo w pierwszych dniach po seansie, kiedy musiałam wyjść wieczorem z psem na spacer. Zasnąć też było...
Gdyby nie daj ci los Pan Vincent wykopyrtnął by w kalendarz to zastąpić go może (według mojej opinii) tylko ten aktor:
https://www.filmweb.pl/person/Stephen+Marcus-6559
Który już zagrał Kingpina w "Ninja Assassin"
Wizualnie pasuje bardziej.
Wyższy od Vincenta o 1cm i młodszy o 3 lata.
Poniżej umieszczam...
Osobiście byłam zachwycona jego rolą w "Celi" (choć samym filmem już mniej...)Makijaż i kostiumy robiły wrażenie a z rolą szaleńca poradził sobie świetnie. Uważam, że granie osób niezrównoważonych i szalonych jest prawdziwym wyzwaniem dla aktora. Oczywiście bardzo lubię "Law&Order" i naprawdę podziwiam postać detektywa...
więcej