Jak na trzydzieści dwa lata, Fernando jest traktowany przez matkę, hrabinę Mafaldę, jak dziesięcioletnie dziecko: kąpie go, przebiera za marynarza, strofuje go, gdy za mało je. Nieśmiały wobec kobiet, zamyka się w świecie własnych obsesji jak dmuchane lalki zamówione z Danii czy magazyny pornograficzne. Pewnego dnia umiera ich stara kelnerka, na której miejsce przychodzi Angela, młoda i kształtna choć kulejąca. Didino jest nią zafascynowany, fotografuje ją potajemnie, daje jej pieniądze oraz diamenty ukradziony matce. Angela odwzajemnia jego uczucia. Pewnego wieczoru kochają się na oczach matki. Hrabina postanawia wygonić pokojówkę, ale Didino chce się z nią ożenić. Matka daje mu swoją zgodę, ale podczas ostatniej "kąpieli" topi syna.
Młody rewolwerowiec trafia do więziennej celi dla obłąkanych. Nie pamięta jak się nazywa, ani w jaki sposób znalazł się w tym miejscu. Gdy pewnego dnia grupa bandytów podpala więzienie, by odwrócić uwagę stróżów prawa od napadu na konwój, głównemu bohaterowi udaje się uciec. Jeden z rabusiów rozpoznaje go i przed śmiercią krzyczy do niego "Ciakmull". Rewolwerowiec uznaje że to swoje prawdziwe imię. Razem z trójką uciekinierów postanawia poznać swoją przeszłość i wyrusza w podróż.