Ich liceum może zbankrutować, więc czworo nastolatków wpada na ryzykowny pomysł zdobycia 10 milionów dolarów. Od czego zacząć? Może od włamania do Mennicy USA...
Jak zawsze pod koniec lata, dzieci pochodzące z chrześcijańskiej wspólnoty mieszkającej pod San Francisco wyjeżdżają na obóz Camp Hope. Znajduje się on głęboko w lasach, z dala od cywilizacji. Tutaj, dzieci uczone są słów Boga, a także uświadamiane o zagrożeniach związanych z cielesnością i szatanem. Zajęcia prowadzone są przez charyzmatycznego księdza. Nie zdaje on sobie jednak sprawy z tego, że sam przyniósł na obóz coś złego. Co początkowo miało być oazą bezpieczeństwa, duchową ucieczką, teraz przerodziło się w koszmar, którego nawet wiara nie jest w stanie zakończyć...
Palindromy Todda Solondza to odważny i ambitny film, którego celem jest prowokacja, ale z filmów tego reżysera nigdy nie wychodzi się niewzruszonym. W Palindromach znaleźli się bohaterowie będący zwolennikami bądź przeciwnikami aborcji. Film wytyka wady obu stanowisk. Nie ma w nim bohaterów bez skazy, ani złoczyńców bez zalet, niezależnie od tego, kogo uważa się za bohatera, a kogo za łotra. Ta niedookreśloność zostaje wzbogacona o konsternację faktem, że główna postać o imieniu Aviva, 12-letnia dziewczynka, grana jest przez ośmiu różnych aktorów: między innymi dwóch dorosłych ludzi, chłopca, i sześciolatkę. Na dodatek nie zawsze nazywa się Aviva.