Recenzja gry Super Mario Maker 2 (2019)

Usługi Budowlane Mario-Bud

Po czterech latach przerwy Mario znów musi zakasać rękawy, przyodziać żółty kask i zabrać się do roboty. Tym razem jednak będziemy mogli pracować, gdzie chcemy i kiedy chcemy, bawiąc się ...
Filmweb sp. z o.o.
Po czterech latach przerwy Mario znów musi zakasać rękawy, przyodziać żółty kask i zabrać się do roboty. Tym razem jednak będziemy mogli pracować, gdzie chcemy i kiedy chcemy, bawiąc się prawowitą kontynuacją, a nie sklejonym na szybko tytułem na konsolę przenośną. 

photo.title

"Super Mario Maker 2" to taki sequel idealny, w którym naprawiono to, co było zepsute, i dodano to, czego brakowało. Nintendo, co dla firmy jest rzadkością, wysłuchało próśb i narzekań graczy, dzięki czemu już na dzień dobry wita nas tryb fabularny, którego w pierwowzorze brakowało. Nie jest to oczywiście jakaś skomplikowana historia, chociaż w sumie gry z Mario nigdy nie mogły się nimi pochwalić. Otóż zamek księżniczki Peach został "zresetowany", a naszym zadaniem jest go odbudować. Przechodząc stworzone przez deweloperów poziomy, zdobywamy monetki, za które odbudowujemy poszczególne elementy zamku, aż do momentu przywrócenia mu dawnej świetności. Tak naprawdę tryb story to świetna pokazówka tego, co można zrobić w edytorze i jakie nowości do niego dodano. A tych jest od groma.

photo.title

Pojawiły się nowe elementy oraz nowe opcje, jak na przykład skosy do ślizgania się Marianem na tyłku. Dodano nowy styl graficzny z "Super Mario 3D World" oraz opcję wybierania pory dnia, w jakiej rozgrywać się będzie etap (wpływa to nie tylko na wygląd, ale i na zachowanie różnych elementów). Oddano w nasze ręce również zabawę poziomem wody i lawy oraz możliwość dodawania specjalnych warunków, które należy spełnić, aby ukończyć poziom. Na przykład "NIE SKACZ", co brzmi jak błahostka, ale w grze o skaczącym po przeciwnikach typie staje się nie lada wyzwaniem. Edytor daje możliwość stworzenia takiego poziomu, jaki nam się tylko zamarzy, i w żadnym momencie nie natrafiłem na ścianę w postaci komunikatu "nie możesz tego zrobić". Każdym tak stworzonym poziomem możemy się po skończeniu podzielić ze znajomymi, wysyłając im specjalny kod. Możemy też po prostu czekać, aż inni gracze zaczną go znajdywać we wbudowanej wyszukiwarce i oceniać naszą pracę.

photo.title

Wielką nowością jest tryb zabawy sieciowej, w której czterech graczy może wspólnie biegać po jednej planszy, co czyni z "Super Mario Maker 2" pierwszą grę z wąsatym hydraulikiem pozwalającą na coś takiego. Podoba mi się też bardzo fakt, że tryb "100 Mario Challenge", w którym mieliśmy 100 żyć na przejście konkretnej liczby poziomów, zastąpiono trybem Endless, w którym dostajemy konkretną liczbę żyć i przechodzimy poziom w nieskończoność.

Gra działa i wygląda świetnie, jednak muszę przyznać, że brakowało mi trochę znanej z WiiU opcji grania na dwóch ekranach. Chcąc bawić się w trybie TV, musimy przestawić się w pełni na sterowanie przyciskami i gałkami, bo innej opcji Switch nam nie daje. Jeśli graliście w "Super Mario Maker" i pamiętacie, jak fajnie się budowało na dotykowym ekranie, to teraz jedyną opcją jest tryb przenośny, chociaż i tutaj pojawił się mały zgrzyt w postaci zmiany technologii ekranu dotykowego. W przypadku WiiU mieliśmy rysik, który pozwalał na precyzyjną obsługę ekranu w kontrolerze, a w Switchu do dyspozycji pozostaje nam nasz palec. Zasadniczo, w każdym innym przypadku paluch jest lepszy, ale akurat w tej grze lepiej sprawdza się rysik. Może dlatego Nintendo dodawało go do zamówień przedpremierowych? Jakby co – każdy rysik do tabletów czy smartfonów sprawdzi się tu idealnie.

photo.title

"Super Mario Maker 2" to naturalna ewolucja, jaką powinien przejść pierwowzór i aż dziw bierze, że przyszło nam na to czekać aż cztery lata. Jedyne, czego mi tak naprawdę zabrakło, to możliwość stworzenia własnej historii i dodania do niej paczki poziomów, tak aby móc udostępniać znajomym swoją minigrę. Miejmy nadzieję, że Nintendo już nad tym pracuje i zobaczymy taką opcję w trzeciej odsłonie.
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną? 83% uznało tę recenzję za pomocną (6 głosów).
Marcin Dąbkowski
ocenia tę grę na:
1 10 9/10 rewelacyjna
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię