2XL

2013
6,2 2,5 tys. ocen
6,2 10 1 2494
2XL
powrót do forum serialu 2XL

Grube główne bohaterki? Jest nadzieja na coś ciekawszego. Ciekawa byłam też jakie pouczenie ma serial - że należy się akceptować, czy należy dbać o siebie? Pierwszy odcinek bardzo zawiódł - przecież główna bohaterka jest pewną siebie, wyszczekaną, z powodzeniem (!), bardzo inteligentną i sławną osobą. Co za bezsens. Naprawdę ile ciekawiej by było, jakby dziewczyna była przeciętna, nieśmiała i wyśmiewana. Brzmi sadystycznie, ale realnie! Tak grube osoby nie mają łatwego życia. Dużo ciekawszy wątek miała Laura.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Naavy

Nie zgodzę się, Naavy. Znam niejedną grubą dziewczynę, która jest wyszczekana, pewna siebie i inteligentna. Moja koleżanka ze studiów waży mniej więcej tyle, co ta blondynka z serialu i nie ma w sobie nic z zahukanej myszki. Ma znakomitą pracę, często lata na imprezy i nie daje sobie w kaszę dmuchać. Nie kazdy kto ma nadwagę musi byc zakompleksioną nieśmiałą i wycofaną osobą. Wlaśnie fajnie, ze pokazują osoby z otyłością, które aktywnie i normalnie sobie żyją. Są ładne, zadbane, wesołe, zadowolone. A nie zamknięte w sobie i zapuszczone. Chociaż akurat Agata jest tak naprawdę pełna kompleksów. Wydaje mi sie, ze za maską osoby pewnej siebie ukrywa swoje strachy i niepewność... Niby dlaczego boi się związać z facetem? Bo nie wieży, ze jset warta miłości i od razu podejrzewa, ze zostanie zdradzona.
2XL powinno przekonać wszystkie zakompleksione kobiety, ze nie warto się chować w skorupce niezalaeżnie od tego, jak się wygląda. I ze w rozmiarze XL też mozna się "odstawić". Z kolei praca to już rzecz zupełnie nie związana z waga, chyba ze ktos chce być baletnicą albo skoczkiem narciarskim. A co do powodzenia, są różne gusta.
Natomiast roczarowują mnie trochę reklamy 2XL, w których dwie głowne bohtaerki wciąz jedzą ciastka. To trochę dokarmianie (nomen omen) stereotypu, jakoby opsoby z nadwagą bez przerwy opychały się słodyczami. CZasami tak jest, ale nie zawsze. I nie kazda nadwaga wynika ze złej diety.

Szarobure

Ostatni odcinek był dokładnie tym, czego mi brakowało - choćby nie wiem jak osoba gruba była pewna siebie, nie uniknie tego, że ludzie są nietaktowni i chamscy. Sztuką jest uodpornienie się na to, a to naprawdę trudne jak wyśmiewają się z Ciebie i... właściwie to nieprzyjemnie, ale stwierdzają fakty.

Z tym, że nie zawsze nadwaga wynika ze złej diety to prawda, ale rzadko. Najczęściej to jednak "opychanie się słodyczami" i dobrze że serial na siłę nie usiłuje nam przekazać że jest inaczej.

Dlaczego się obruszyłam na początku - mamy w telewizji dosyć "idealnych", pięknych bohaterów. Jak już jest nadzieja na coś innego - "Brzydula" albo właśnie to 2XL, to główne bohaterki i tak muszą być idealne - BARDZO mądre. Dlaczego nie ma serialu o brzydkiej przeciętnej osobie?! Naprawdę nie byłoby to ciekawe?

Naavy

"Najczęściej to jednak "opychanie się słodyczami" i dobrze że serial na siłę nie usiłuje nam przekazać że jest inaczej." = to jest właśnie stereotyp :)

Brzydula wcale nie była brzydka. A seriali o przeciętnych brzydkich osobach jest sporo. Rene z Allo Allo to brzydal jakich mało. :D Ben Harper też urodą nie grzeszy. A o Czterdziestolatku i jego żonie nawet nie wspominam :)

Szarobure

To że są osoby otyłe w wyniku choroby to nie zmienia faktu, że mnóstwo ludzi jest grubych tylko i wyłącznie z obżarstwa. Jaki tu stereotyp... To, że nie zawsze tak jest nie znaczy, że to nie jest najczęstsza przyczyna.

Czterdziestolatek jest startym serialem, reszty nie znam, ale narzekam na współczesne produkcje. Pisałam o Brzyduli kolumbijskiej, polskiej wersji nie trawię i jest dokładnie tym, na co narzekam - nawet z takiego pomysłu musieli zrobić idealnych, cukierkowych bohaterów.

Naavy

Moim zdaniem nie najczęstsza. Brzyduli nie oglądałam, widziałam kilka odcinków polskiej wersji. A jeśli nie znasz Allo Allo i Mojej Rodzinki, polecam :)

ocenił(a) serial na 3
Naavy

...