Chyba tak. Przez 24 odcinki kobieta była widoczna, dosłownie jakieś 15 razy. Gdyby nie żona Maxa, to by nie było w ogóle. No i do tego, te wątki, o których ciężko pisać. To nie jest żaden zarzut, tylko refleksja. Serial nawet dobry, choć wolę, kiedy walczą na pieści itp.