Serial bardzo mnie wciągnął, fajny klimat, trzyma w napięciu. Natomiast nie pasowały mi dwie rzeczy:
1. Ktoś już o tym wspomniał, ale pani prokurator jak nowo narodzona po kilku miesiącach od uwolnienia po 4 latach niewoli? Serial dobrze oddaje to, że babka była niezłomna i miała mocną psychikę, ale...no nie wiem, trochę to zgrzyta.
2. Dlaczego przez 4 lata nie mogła się domyślić o co chodzi? Była zamknięta w komorze dekompresyjnej i musiała wiedzieć, że to rodzina Harry'ego taką posiadała. Być może nie mówił jej o tym, że on razem z bratem byli tam zamykani za karę, ale...inteligentna babka nie połączyła kropek przez tyle czasu? Szczególnie jak wyjaśniło się, że nie chodziło o żadną z osób, którym zaszkodziła w jej życiu zawodowym.